Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


7 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~zodiak~

~zodiak~
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2012 - 07:14

arcyciekawy artykuł, mozna sie zadumac

#2 ~Jan~

~Jan~
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2012 - 08:06

bo rzeczywiście ważne jest jaki był kogoś pogrzeb, a nie jego życie. Pierwsze i ostatnie wrażenie utkwi w pamięci, a to co pomiędzy nie ważne. Do życia więcej starania trzeba przykładać a nie do grzebania zwłok.

#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 20 kwiecień 2012 - 07:44

Podoba mi się ten Pan. Mógłby zorganizować mój pogrzeb...

#4 ~Teresa~

~Teresa~
  • Goście

Napisano 22 styczeń 2014 - 14:33

Byłam właśnie na pogrzebie z udziałem tego pana jestem pod wielkim wrażeniem też chciałabym aby tak pięknie mnie ktoś żegnał wielki szacunek dla p.Szanke też chciałabym tak umieć .

Polecam 



#5 Mandolina

Mandolina

    Dziennikarz

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 111 postów

Napisano 06 luty 2014 - 16:21

Ludzie to ciemnota, jeszcze długo nic się nie zmieni.



#6 ~Romuald~

~Romuald~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2015 - 23:18

Po śmierci żony, kiedy ksiądz doliczył się w swoim kapowniku "trzech ostatnich kolęd nieprzyjętych" i zaczął wyraźnie mieć muchy w nosie, postanowiłem skorzystać (też) ze świeckiej ceremoni. Podano mi telefon do pana Stefana Szwanke. Zadzwoniłem. Umówił się, przyjechał do domu, wysłuchał   życzeń co do wizji ceremonii . Zapoznał się z naszą historią. Omówił istotne szczegóły. 

Na pogrzebie, na którym także był ksiądz, poczekał na zakończenie obrządku i w odpowiedniej chwili przejął dalsze prowadzenie. Wygłosił mowę, w której postacią pierwszoplanową była osoba zmarła. Takie bardzo sympatyczne wspomnienie uczłowieczające ją. Dużo bardziej wzruszające niż oklepane fragmenty ewangelii, których chyba już nikt z uwagą nie słucha. Pomimo upływu ośmiu lat od tamtej chwili, z uznaniem wspominam wystąpienie pana Stefana za, z dużym taktem i kulturą, poprowadzoną smutną uroczystość. 

 

PS.

Nie żądał taksówki pod sam grób.



#7 ~Joanna~

~Joanna~
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2015 - 16:41

W jakim celu poprosiłeś księdza o udział w pogrzebie, skoro masz bardzo lekceważący stosunek do Ewangelii, a  odwiedziny duszpasterskie  też były Ci i Twojej śp. żonie niepotrzebne.



#8 ~jacek~

~jacek~
  • Goście

Napisano 27 listopad 2018 - 12:42

Bywam na różnych pogrzebach, ale postanowiłem że mój będzie świecki, z Mistrzem Ceremonii, z trzema trębaczami, - melodia jeszcze do uzgodnienia no....,  i  poezja w najlepszym wydaniu, która będzie recytowana  przez dziewczynki  ubrane w sukienki z czarnego tiulu - tzw " płaczki". Dziś mam 71 lat - nie wiem kiedy umrę, ale testament  napisałem i wszystko po sobie (prawnie) posprzątałem. Interesuję się  różnymi religiami świata....., i myślę że śmierci nie wolno się bać ( tak straszą klechy w katolicyźmie aby na nas zarabiać). Śmierć jest przeniesieniem Naszej ( duszy) energii do innego lepszego bytu.      





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych