Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


1872 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~klos~

~klos~
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2009 - 19:58

Co za idiota wpada na tak absurdalne pomysły? Kiedy wreszcie ktoś pomyśli,kto pokryje koszty takich bzdurnych decyzji? A jak Białorusini chcą zbawiać świat to niech pojadą do Łukaszenki i tam się wykażą.

#2 ~tutejszy~

~tutejszy~
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2009 - 21:38

Co za idiota wpada na tak absurdalne pomysły? Kiedy wreszcie ktoś pomyśli,kto pokryje koszty takich bzdurnych decyzji? A jak Białorusini chcą zbawiać świat to niech pojadą do Łukaszenki i tam się wykażą.

Sęk w tym, że historycne nazwy były pisane przez "h". To nadgorliwi polonizatorzy zmienili je, bo dla nich brzmiały "nie dość polsko". Na terenie powiatu sokólskiego jest więcej takich nazw - zmienionych na "bardziej polskie". Mam tu pytanie do forumowiczów: co oznacza i jaka jest geneza nazwy "Kozłowy Ług" ? Kozłowy to wiadomo, ale Ług ? Czekam na sugestie. Ługów jest w powiecie kilka.
A Pan Oburzony Sołtys to raczej by najpierw pomyślał, poczytał, popytał a dopiero potem sie oburzał. Nie najlepsze sobie wystawia świadectwo. Jego przodkowie przez setki lat żyli w Bohuszach a jemu to przeszkadza ? No i rozmawiali po białorusku i dobrze im z tym było.

#3 ~tutejszy~

~tutejszy~
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2009 - 22:36

Co za idiota wpada na tak absurdalne pomysły? Kiedy wreszcie ktoś pomyśli,kto pokryje koszty takich bzdurnych decyzji? A jak Białorusini chcą zbawiać świat to niech pojadą do Łukaszenki i tam się wykażą.

Proponuję na poczatek rzut oka na przedwojenną mapę: http://pbc.biaman.pl...?id=96&dirids=1
Są Bohusze, Kozłowy Łuh koło Bogusz/Bohusz a na dole mapy inna wieś Kozłowy Łuh i dwie wsie: Trościano Stare i Nowe. Te ostatnie też uznano za nazwy białoruskie (słusznie) i zmieniono na szeleszczące, polskie Trzciano. Dziwne, że nie zmieniono Drahli na Drągle a Horczaków na Goryczki albo podobnie. A w Polsce święte oburzenie jest, że Litwini zmieniają nazwy wiosek na Litwie. Polska szkoła !

#4 ~Gość-Outsider~

~Gość-Outsider~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 11:40

Sęk w tym, że historycne nazwy były pisane przez "h". To nadgorliwi polonizatorzy zmienili je, bo dla nich brzmiały "nie dość polsko". Na terenie powiatu sokólskiego jest więcej takich nazw - zmienionych na "bardziej polskie". Mam tu pytanie do forumowiczów: co oznacza i jaka jest geneza nazwy "Kozłowy Ług" ? Kozłowy to wiadomo, ale Ług ? Czekam na sugestie. Ługów jest w powiecie kilka.
A Pan Oburzony Sołtys to raczej by najpierw pomyślał, poczytał, popytał a dopiero potem sie oburzał. Nie najlepsze sobie wystawia świadectwo. Jego przodkowie przez setki lat żyli w Bohuszach a jemu to przeszkadza ? No i rozmawiali po białorusku i dobrze im z tym było.


Nazwa "Łuh" wcale nie jest terminem wziętym z języka białoruskiego albowiem:

1.Łuh-" Nieistniejąca wieś nad Wetlinką poniżej Jaworca.
Łuh (po polsku "łąka") lokowano na prawie wołoskim w dobrach Balów z Hoczwi. Istniał już w 1552 r. Przeciwległy brzeg Wetlinki należał do Kmitów, powstała tam wieś Jaworzec. W 1921 r. Łuh liczył 32 domy i 175 mieszkańców (170 grek., 5 mojż.). Po II wojnie wieś uległa całkowitemu
zniszczeniu." To w dzisiejszych Bieszczadach.
2.Łuh- to wieś niedaleko Budziszyna (Łużyce Górne). Nazwa wywodzi się bezposrednio z jezyka zachodniosłowiańskiego górnołużyckiego.

I wreszcie nazwa "Ług" stosowana w języku polskim :

• ług – inna nazwa związków chemicznych – zasad
1 miejscowość w Polsce:
• Ług – osada w woj. łódzkim, w pow. wieluńskim, w gminie Skomlin
5 jezior w Polsce:
• Ług - jezioro na Wysoczyźnie Bełchatowskiej, położone w woj. łódzkim, w powiecie pajęczańskim, w mieście Pajęczno
• Ług - jezioro położone w woj. łódzkim, w powiecie sieradzkim, w gminie Klonowa
• Ług - jezioro położone w woj. łódzkim, w powiecie sieradzkim, w gminie Lubochnia
• Ług - jezioro położone w woj. podkarpackim, w powiecie kolbuszowskim, w gminie Cmolas
• Ług - jezioro położone w woj. świętokrzyskim, w powiecie kieleckim, w gminie Mniów

I cóż w tym złego, że Polacy zamienili obcobrzmiące "Łuh" na polskie (jak widać powyzej) "Ług"?


#5 ~Gość-Outsider~

~Gość-Outsider~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 11:53

Proponuję na poczatek rzut oka na przedwojenną mapę: http://pbc.biaman.pl...?id=96&dirids=1
Są Bohusze, Kozłowy Łuh koło Bogusz/Bohusz a na dole mapy inna wieś Kozłowy Łuh i dwie wsie: Trościano Stare i Nowe. Te ostatnie też uznano za nazwy białoruskie (słusznie) i zmieniono na szeleszczące, polskie Trzciano. Dziwne, że nie zmieniono Drahli na Drągle a Horczaków na Goryczki albo podobnie. A w Polsce święte oburzenie jest, że Litwini zmieniają nazwy wiosek na Litwie. Polska szkoła !


Pański antypolonizm zasługuje na całkowita ignorancję i obojetność. Tutejszy jest Pan na pewno...A przydałoby się trochę ruszyć w świat i cieszyć się, ze dane było urodzić się Panu w Polsce i lepiej mówić w języku polskim niż białoruskim. Pańscy przodkowie zadbali o Pańska przyszłość i z najwiekszą przyjemnoscią przyjęli polskość, której Pan nie docenia. Wszystko zaczęło się od miast i szlachty jako warstwy najbardziej swiadomej. A było to tak:

"Zaowocowało to właśnie polonizacją szlachty i miast. Nie był to proces ani wymuszony, ani planowany, atrakcyjność stanu, urzędów, itd. powodowały naturalne zjawisko. Tym samym Rzeczpospolita Obojga Narodów przekształcała się w państwo polskie (wyraziło się to zmianą języka urzędowego w Księstwie na polski w 1697 roku, kiedy to z ksiąg grodzkich, sądowych czy innych dokumentów został ostatecznie usunięty język ruski). Stawała się jednocześnie państwem obcym dla znacznej części swych mieszkańców, nie posiadających przywilejów. Szczególnie duży był zasięg polonizacji na Litwie (poza wiejską Żmudzią). Wynikało to z atrakcyjności dojrzałej już kultury polskiej dla nie posiadających własnego piśmiennictwa Litwinów. W okresie wcześniejszym, przedunijnym, Litwini przyswajali prawosławną kulturę ruską. Przyjęcie katolicyzmu i atrakcyjność polskich wzorów dla szlachty litewskiej spowodowała, że polonizacja wyparła rusyfikację w XV i XVI wieku. Nie bez znaczenia były też wojny z Moskwą prowadzone w XVII wieku. Na terenach opanowanych przejściowo przez Rosjan nie spodobało się miejscowej szlachcie ani forma rządów ruskich, ani kultura, ani obyczaje czy carska brutalność. To tylko przyspieszyło odejście od prawosławia i kultury ruskiej. Kultura polska, polskie prawa jawiły się jak zbawienie."

Pański antypolonizm wynika z niedoceniania przywilejów, które Pan posiada jako obywatel Państwa Polskiego a także (być może) z niskiego pochodzenia.

#6 ~tutejszy~

~tutejszy~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 12:56

Pański antypolonizm zasługuje na całkowita ignorancję i obojetność. Tutejszy jest Pan na pewno...A przydałoby się trochę ruszyć w świat i cieszyć się, ze dane było urodzić się Panu w Polsce i lepiej mówić w języku polskim niż białoruskim. Pańscy przodkowie zadbali o Pańska przyszłość i z najwiekszą przyjemnoscią przyjęli polskość, której Pan nie docenia. Wszystko zaczęło się od miast i szlachty jako warstwy najbardziej swiadomej. A było to tak:

"Zaowocowało to właśnie polonizacją szlachty i miast. Nie był to proces ani wymuszony, ani planowany, atrakcyjność stanu, urzędów, itd. powodowały naturalne zjawisko. Tym samym Rzeczpospolita Obojga Narodów przekształcała się w państwo polskie (wyraziło się to zmianą języka urzędowego w Księstwie na polski w 1697 roku, kiedy to z ksiąg grodzkich, sądowych czy innych dokumentów został ostatecznie usunięty język ruski). Stawała się jednocześnie państwem obcym dla znacznej części swych mieszkańców, nie posiadających przywilejów. Szczególnie duży był zasięg polonizacji na Litwie (poza wiejską Żmudzią). Wynikało to z atrakcyjności dojrzałej już kultury polskiej dla nie posiadających własnego piśmiennictwa Litwinów. W okresie wcześniejszym, przedunijnym, Litwini przyswajali prawosławną kulturę ruską. Przyjęcie katolicyzmu i atrakcyjność polskich wzorów dla szlachty litewskiej spowodowała, że polonizacja wyparła rusyfikację w XV i XVI wieku. Nie bez znaczenia były też wojny z Moskwą prowadzone w XVII wieku. Na terenach opanowanych przejściowo przez Rosjan nie spodobało się miejscowej szlachcie ani forma rządów ruskich, ani kultura, ani obyczaje czy carska brutalność. To tylko przyspieszyło odejście od prawosławia i kultury ruskiej. Kultura polska, polskie prawa jawiły się jak zbawienie."

Pański antypolonizm wynika z niedoceniania przywilejów, które Pan posiada jako obywatel Państwa Polskiego a także (być może) z niskiego pochodzenia.

Jest Pan sfrustrowanym homofobem. Ja natomiast nie jestem anty-polakiem. Pisze Pan o polonizacji szlachty litewsko-białoruskiej. Dotyczyło to szlachty z górnych warstw - może 1 % ludności. Drobna białoruska szlachta zagrodowa (także ta na sokólszczyźnie) aż do XX wieku była białoruskojęzyczna lub rzadziej dwujęzyczna. Ale szlachty wszelkiej było u nas bardzo mało, dużo mniej niz średnia w kraju. Szerokie rzesze ludności to chłopi, a ci językiem białoruskim, jako jedynym znanym bo ojczystym, posługiwali się do połowy XX wieku. Przed wojną pewna część już nauczyła się polskiego w polskich szkołach, reszta dzięki powszechnej edukacji za komuny. Jednak do dziś na pierwszej z brzegu wiosce usłyszy pan żywy język białoruski. Pan raczej nie jest "tutejszy" czyli z sokólszczyzny i nie zna Pan naszych realiów. Za to z lubością posądza mnie Pan o antypolonizm i to tylko za to, że ośmielam się przypomnieć białoruskie pochodzenie ludności sokólszczyzny.
Doceniam plusy posiadania polskiego obywatelstwa i szczęśliwy jestem, że nie rządzi mną deb***-rusyfikator Łukaszenka. Martwi mnie natomiast odcięcie się od wielosetletniej tradycji i mowy przodków, jakiej dokonali moi rodzice i większość mieszkańców sokólszczyzny z tamtego pokolenia. My nie mamy na sokólszczyźnie innej tradycji ludowej niż białoruska. A skoro ją odrzucimy - nic nie będziemy mieli.
Pan zachwala polonizację jako zbawienie przed rusyfikacją. To może jescze lepsza by była dla Białorusinów germanizacja - tak jak dla polskich Mazurów ? Wszak Niemcy to liczniejszy naród i starszy i bogatszy ... Sam Pan widzi do jakiego absurdu można dojść rozwijając taki tok rozumowania !
P.S. Jak Pan skomentuje dzieła Federowskiego "Lud Białoruski na Rusi litewskiej" dotyczace sokólszczyzny i jak Pan skomentuje badania Polskiej Akademii Nauk prowadzone na sokólszczyźnie 30 lat temu, z których wynika,że mową ojczystą sokólszczyzny jest mowa białoruska ? (Oczywiście nie chodzi mi o ponowne obrzucenie mnie mianem anty-polaka, a o jakieś konstruktywne argumenty i przemyślenia)
No i dlaczego lepiej jest mówić po polsku niż po białorusku ? Zna Pan białoruski, ma pan z nim jakieś trudności ?

#7 ~tutejszy~

~tutejszy~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 13:07

Nazwa "Łuh" wcale nie jest terminem wziętym z języka białoruskiego albowiem:

1.Łuh-" Nieistniejąca wieś nad Wetlinką poniżej Jaworca.
Łuh (po polsku "łąka") ...

I cóż w tym złego, że Polacy zamienili obcobrzmiące "Łuh" na polskie (jak widać powyzej) "Ług"?

A to złego, że takie nazwy setki lat temu nadali i przez setki lat używali mieszkańcy tych wsi - nasi przodkowie (nie Pańscy). Rozumując tak jak Pan, należałoby zmienić u nas ogromną ilość nazw wywodzących się języków wschodniosłowiańskich. Np. wioski zakończone na -szczyzna, -any, -icze.

#8 ~/...\~

~/...\~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 13:59

Proponuję na poczatek rzut oka na przedwojenną mapę: http://pbc.biaman.pl...?id=96&dirids=1
Są Bohusze, Kozłowy Łuh koło Bogusz/Bohusz a na dole mapy inna wieś Kozłowy Łuh i dwie wsie: Trościano Stare i Nowe. Te ostatnie też uznano za nazwy białoruskie (słusznie) i zmieniono na szeleszczące, polskie Trzciano. Dziwne, że nie zmieniono Drahli na Drągle a Horczaków na Goryczki albo podobnie. A w Polsce święte oburzenie jest, że Litwini zmieniają nazwy wiosek na Litwie. Polska szkoła !


Posiadam kopie mapy starszej nieco. Sa na niej BoGuszY! Innych miejscowosci narazie nie chce mi sie szukac - nielatwo na 10" calowym ekranie, ale obiecuje nadrobic.

#9 ~Gość-Outsider~

~Gość-Outsider~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 14:39

Jest Pan sfrustrowanym homofobem. Ja natomiast nie jestem anty-polakiem. Pisze Pan o polonizacji szlachty litewsko-białoruskiej. Dotyczyło to szlachty z górnych warstw - może 1 % ludności. Drobna białoruska szlachta zagrodowa (także ta na sokólszczyźnie) aż do XX wieku była białoruskojęzyczna lub rzadziej dwujęzyczna. Ale szlachty wszelkiej było u nas bardzo mało, dużo mniej niz średnia w kraju.

Za Wikipedią....
Homofobia (określenie pochodzące od słów "homoseksualizm" i "fobia" z gr. φόβος phóbos = strach) – irracjonalny lęk przed zetknięciem się z przedstawicielami mniejszości seksualnych[1][2], wstręt, nienawiść[3], wrogość wobec tych osób[4] lub dyskryminowanie ich ze względu na orientację psychoseksualną[5][6][7][8] lub uznawanie heteroseksualizmu za jedyną akceptowalną orientację seksualną[3]. Postawa ta rzadko stanowi fobię zgodną ze ścisłą definicją medyczną[9][10].

Osobę uprzedzoną wobec osób o orientacji homoseksualnej nazywa się homofobem.


Bardzo przepraszam, nie wiedziałem , ze Pan....
A swoją drogą co wspólnego ma białoruskość z homoseksualizmem. Do dziś myslałem , że nic....


#10 ~~Neta~~

~~Neta~~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 14:54

Za Wikipedią....
Homofobia (określenie pochodzące od słów "homoseksualizm" i "fobia" z gr. φόβος phóbos = strach) – irracjonalny lęk przed zetknięciem się z przedstawicielami mniejszości seksualnych[1][2], wstręt, nienawiść[3], wrogość wobec tych osób[4] lub dyskryminowanie ich ze względu na orientację psychoseksualną[5][6][7][8] lub uznawanie heteroseksualizmu za jedyną akceptowalną orientację seksualną[3]. Postawa ta rzadko stanowi fobię zgodną ze ścisłą definicją medyczną[9][10].

Osobę uprzedzoną wobec osób o orientacji homoseksualnej nazywa się homofobem.


Bardzo przepraszam, nie wiedziałem , ze Pan....
A swoją drogą co wspólnego ma białoruskość z homoseksualizmem. Do dziś myslałem , że nic....


****

Punkt dla Pana :D

#11 ~tutejszy~

~tutejszy~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 14:55

Za Wikipedią....
Homofobia (określenie pochodzące od słów "homoseksualizm" i "fobia" z gr. φόβος phóbos = strach) – irracjonalny lęk przed zetknięciem się z przedstawicielami mniejszości seksualnych[1][2], wstręt, nienawiść[3], wrogość wobec tych osób[4] lub dyskryminowanie ich ze względu na orientację psychoseksualną[5][6][7][8] lub uznawanie heteroseksualizmu za jedyną akceptowalną orientację seksualną[3]. Postawa ta rzadko stanowi fobię zgodną ze ścisłą definicją medyczną[9][10].

Osobę uprzedzoną wobec osób o orientacji homoseksualnej nazywa się homofobem.


Bardzo przepraszam, nie wiedziałem , ze Pan....
A swoją drogą co wspólnego ma białoruskość z homoseksualizmem. Do dziś myslałem , że nic....

:lol: :lol: :lol:
Faktycznie ! Złapał mnie Pan. Miałem jakieś zaćmienie. Chciałem nazwać Pana ksenofobem. Przepraszam.
A Białorusini pewnie też mają, jak wszystkie nacje, jakiś procent homoseksualistów - problem stary jak świat.
Już się poprawiam. Jest Pan ksenofobem.

#12 ~tutejszy~

~tutejszy~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 15:00

Posiadam kopie mapy starszej nieco. Sa na niej BoGuszY! Innych miejscowosci narazie nie chce mi sie szukac - nielatwo na 10" calowym ekranie, ale obiecuje nadrobic.

A z którego roku ? Pewnie rosyjska albo niemiecka tłumaczona z rosyjskiego - ale tam jest mnóstwo literówek. No i po rosyjsku nie da się napisać "Bohusze" bo w rosyjskim nie ma litery "h". Tak więc taki dokument nic nie wart w temacie sporu.

#13 ~~Neta~~

~~Neta~~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 15:01

:lol: :lol: :lol:
Faktycznie ! Złapał mnie Pan. Miałem jakieś zaćmienie. Chciałem nazwać Pana ksenofobem. Przepraszam.
A Białorusini pewnie też mają, jak wszystkie nacje, jakiś procent homoseksualistów - problem stary jak świat.
Już się poprawiam. Jest Pan ksenofobem.


****
Ale i umiejętność przyznania się do błędu trzeba docenić ;)

#14 ~Gość-Outsider~

~Gość-Outsider~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 15:11

:lol: :lol: :lol:
Faktycznie ! Złapał mnie Pan. Miałem jakieś zaćmienie. Chciałem nazwać Pana ksenofobem. Przepraszam.
A Białorusini pewnie też mają, jak wszystkie nacje, jakiś procent homoseksualistów - problem stary jak świat.
Już się poprawiam. Jest Pan ksenofobem.


Ksenofobem, powiada Pan...No to proszę przeczytać co o dyskutowanym problemie sądzą Ukraińcy:

"Można śmiało powiedzieć, iż nie byłoby narodu białoruskiego jako takiego, gdyby nie wpływy polskie i katolickie. Byłby, co najwyżej, zapadnioruski etnos.
Rzecz w tym, iż białoruska świadomość narodowa, świadomość "białoruskości" kształtuje się w kręgu wpływów łacińskich i katolickich. Zaczątki tych idei pojawiają się w kręgu mickiewiczowskich filomatów, gdzie żywy język białoruski użyty został po raz pierwszy przez Czeczota jako język literacki. Twórcy literatury białoruskiej w XIX stuleciu to kresowa szlachta lub jej potomkowie - ideowo związani z polskością i religią katolicką. Podręczniki historii literatury białoruskiej wymieniają tu J. Czeczota, A. Rypińskiego, J. Barszczewskiego, W. Korotyńskiego, A. Wiarygę-Darewskiego, U. Syrokomlę i W. Dunina-Marcinkiewicza. Do końca XIX stulecia prawie wszyscy pisarze białoruscy pochodzili ze środowisk katolickich, przeważnie ziemiańskich. Wyjątek stanowi Pauluk Bahrym, z zawodu wiejski kowal, z którego rękopiśmiennej twórczości znany jest tylko jeden wiersz: Zajhra}, za}hra} chłopcza mały. Tworzenie w języku białoruskim pisarze szlacheckiego pochodzenia traktowali jako służbę idei polskiej, a nie białoruskiej, bo o takiej nie mogło być wtedy mowy. Lud białoruski często był przez nich widziany jako swoista mutacja ludu polskiego, a w każdym razie - jako przeciwieństwo "rosyjskości"."

A ich (Ukraińców) jak Pan nazwie?

#15 ~Gość-Outsider~

~Gość-Outsider~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 15:21

A z którego roku ? Pewnie rosyjska albo niemiecka tłumaczona z rosyjskiego - ale tam jest mnóstwo literówek. No i po rosyjsku nie da się napisać "Bohusze" bo w rosyjskim nie ma litery "h". Tak więc taki dokument nic nie wart w temacie sporu.


Nie tylko nie rozróżnia Pan pojęć "homofob" i "ksenofob" ale również alfabetów, ponieważ słowa "BOHUSZE" nie można napisać po rosyjsku w ogóle. Jeżeli jest to mapa "tłumaczona" to CO tłumaczono?
Uwaga, pańska wiarygodność jest na świeczniku. Niestety dobrze widzialna...


#16 ~Gość-Outsider~

~Gość-Outsider~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 15:34

****
Ale i umiejętność przyznania się do błędu trzeba docenić ;)


Witam Panią,

Kiedyś już pisałem, że kobiety łagodzą obyczaje...Tak jest i tym razem.
....Doceniam i dokonanej zamiany epitetu nie biorę do siebie ponieważ ani drugi ani pierwszy mnie nie dotyczy.

Serdecznie pozdrawiam

Gość-Outsider

#17 ~~Neta~~

~~Neta~~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 15:39

Witam Panią,

Kiedyś już pisałem, że kobiety łagodzą obyczaje...Tak jest i tym razem.
....Doceniam i dokonanej zamiany epitetu nie biorę do siebie ponieważ ani drugi ani pierwszy mnie nie dotyczy.

Serdecznie pozdrawiam

Gość-Outsider


***
:)
ja również pozdrawiam

#18 ~tutejszy~

~tutejszy~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 15:49

A z którego roku ? Pewnie rosyjska albo niemiecka tłumaczona z rosyjskiego - ale tam jest mnóstwo literówek. No i po rosyjsku nie da się napisać "Bohusze" bo w rosyjskim nie ma litery "h". Tak więc taki dokument nic nie wart w temacie sporu.



Nie tylko nie rozróżnia Pan pojęć "homofob" i "ksenofob" ale również alfabetów, ponieważ słowa "BOHUSZE" nie można napisać po rosyjsku w ogóle. Jeżeli jest to mapa "tłumaczona" to CO tłumaczono?
Uwaga, pańska wiarygodność jest na świeczniku. Niestety dobrze widzialna...

No właśnie to napisałem - nie da się napisać po rosyjsku "Bohuszy" więc Rosjanie pisali "Boguszy". I to się widać Polakom spodobało, taka rosyjska wersja. Niemcy przetłumaczyli z alfabetu rosyjskiego i wyszły im również "Boguszy".
Pojęcia i alfabety rozróżniam - choć się pewnie Panu w głowie nie mieści, że nie-Polak jest do tego zdolny.

#19 ~tutejszy~

~tutejszy~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 16:05

Ksenofobem, powiada Pan...No to proszę przeczytać co o dyskutowanym problemie sądzą Ukraińcy:

"Można śmiało powiedzieć, iż nie byłoby narodu białoruskiego jako takiego, gdyby nie wpływy polskie i katolickie. Byłby, co najwyżej, zapadnioruski etnos.
Rzecz w tym, iż białoruska świadomość narodowa, świadomość "białoruskości" kształtuje się w kręgu wpływów łacińskich i katolickich. Zaczątki tych idei pojawiają się w kręgu mickiewiczowskich filomatów, gdzie żywy język białoruski użyty został po raz pierwszy przez Czeczota jako język literacki. Twórcy literatury białoruskiej w XIX stuleciu to kresowa szlachta lub jej potomkowie - ideowo związani z polskością i religią katolicką. Podręczniki historii literatury białoruskiej wymieniają tu J. Czeczota, A. Rypińskiego, J. Barszczewskiego, W. Korotyńskiego, A. Wiarygę-Darewskiego, U. Syrokomlę i W. Dunina-Marcinkiewicza. Do końca XIX stulecia prawie wszyscy pisarze białoruscy pochodzili ze środowisk katolickich, przeważnie ziemiańskich. Wyjątek stanowi Pauluk Bahrym, z zawodu wiejski kowal, z którego rękopiśmiennej twórczości znany jest tylko jeden wiersz: Zajhra}, za}hra} chłopcza mały. Tworzenie w języku białoruskim pisarze szlacheckiego pochodzenia traktowali jako służbę idei polskiej, a nie białoruskiej, bo o takiej nie mogło być wtedy mowy. Lud białoruski często był przez nich widziany jako swoista mutacja ludu polskiego, a w każdym razie - jako przeciwieństwo "rosyjskości"."

A ich (Ukraińców) jak Pan nazwie?

Ukraińców nazwe Ukraińcami.
Ten cytat to prawda. Choć nie cała. Nie można gdybać, ale gdyby nie polonizacja białoruskiej i litewskiej szlachty to może byłby dzisiaj naród litewski - ruskojęzyczny na ogromnym terytorium ? Wszystko szło w tym kierunku - do czasu.
Ja również uważam, że nazwa "Białorusin" należy sie w pierwszej kolejnosci katolikom, w tym mieszkańcom sokólszczyzny. Nie zacytował Pan wszystkiego min. o Białorusinach - katolikach z sokólszczyzny, którzy zasłużyli się dla białoruskiej kultury i nauki. Jednak dzięki pokoleniu moich rodzicow, przy wsparciu Koscioła i polskich władz - cała praca tamtych działaczy na niewiele sie zdała. A ich potomkowie nie przyznają się nawet do białoruskiego pochodzenia.

#20 ~~Neta~~

~~Neta~~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 16:07

Nie sądzę, żeby zmiana pisowni nazw wspomnianych miejscowości przeszła. To nie jest dobry pomysł.
To się nie uda z jednego, bardzo prostego powodu - ludzie tego nie chcą. Uważam, że to ci, których to najbardziej dotyczy- czyli mieszkańcy tych miejscowości, powinni mieć ostatecznie decydujący głos. Pomijając wszelkie niedogodności, związane z wymianą dokumentów, adresów, etc….to bezsensowne wyrzucanie pieniędzy.
Już bardziej byłabym za tablicami z nazwą miejscowości podaną w dwóch językach, tak, jak na Kaszubach. I tylko za tym. Ktoś już o tym pisał w „ Sokółka – miasto Wielkiego Księstwa Litewskiego…", zdaje się to był pomysł Pana Vajciecha.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych