Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


14 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~pyza~

~pyza~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2010 - 08:25

Współczuję z czałego serca... A swoją drogą musiał być chyba za długo pod wodą skoro był w katastrofalnym stanie i nie dało się go uratować... ((*))

#2 ~~Kasia~~

~~Kasia~~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2010 - 08:32

W Zakopanym?????Ludzie,opamiętajcie się,sprawdźcie czasem pisownię:)

#3 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2010 - 08:33

pózniej okaze sie ze opiekunowie bawili sie świetnie....przy kieliszku:) wyrazy współczucia rodzinie[i]

#4 ~~czytelnik~~

~~czytelnik~~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2010 - 10:28

W Zakopanym?????Ludzie,opamiętajcie się,sprawdźcie czasem pisownię:)

Ja nie widze nigdzie ,,W ZAKOPANYM,,TYLKO w Zakopanem.moze trzeba poprostu nauczyc sie poprawnie czytac Kasiu.A po drugie co ma pisownia wspolnego z tragedia chlopca ktora dotknela rodzine,przemysl najpierw zanim glupstwo palniesz! Rodzinie serdeczne wpolczucia.

#5 ~artur~

~artur~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2010 - 10:36

Wina opiekunów jednoznaczna.Powinna prokuratura dobrac się zasrancom takim do dupy i dowalic ostro.
Co to za opikunowie no kurcze zeby dzieciaka nidopilnowali ...Ja jako rodzic jestem zszokowany. WYRAZY GŁEBOKIEGO ZALU I WSPÓŁCZUCIA

#6 ~trtyt~

~trtyt~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2010 - 11:00

W Zakopanym?????Ludzie,opamiętajcie się,sprawdźcie czasem pisownię:)

Nie znasz się..przecież wykładowcy warsztatów dziennikarskich doskonale wiedzą jak to się pisze ;)

#7 ~~gość~~

~~gość~~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2010 - 12:02

ale macie szczeniaki problem w szkole jak się was czepia nauczyciel to mówicie że was nie lubią tu nie uszanujecie tragedii

#8 ~yeti~

~yeti~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2010 - 12:36

Wypadek śmiertelny i tyle. Opiekunowie byli trzeźwi. Jak powinni opiekunowie pilnować dzieci, kagańce i smycze im ponakładać, aby nie oddalały się na odległość większą niż 2 metry. Wygłupiał się jak to dzieciaki w tym wielu i walną głowa o coś, cokolwiek i nieszczęście. Może powołać komisje śledczą i sprawdzić czy nacisków nie było i z kim ostatnio i o czym rozmawiał przez telefon.
Po co takie małe dzieci posyłać w nieznane tak daleko, trzeba nie mieć wyobraźni.

#9 ~Kuku~

~Kuku~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2010 - 12:37

pózniej okaze sie ze opiekunowie bawili sie świetnie....przy kieliszku:) wyrazy współczucia rodzinie[i]

przeciez jest napisane ze byli trzezwi i ze byl to nieszczesliwy wypadek. Czytaj ze zrozumieniem. Poza tym byli na basenie wiec musieli byc tam ratownicy. Zreszta z tego co wiem to wlasnie ratownik go wyciagnal.

#10 ~Mała Kolno~

~Mała Kolno~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2010 - 14:20

Ja Go znałam chodził do szkoły w mojej miejscowości
I strasznie mu dokuczalismy
wyzywalismy go typu 'Dębiniak świniak'
teraz tego żałujemy
ale on tez nie był święty
pamiętam jak zawsze na stołówce szkolnej ganiał nas z nozem i widelcem:p
od tego zaczeło sie wyzywanie go

#11 ~~xxx~~

~~xxx~~
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2010 - 13:36

jeśli zginęło dziecko to znaczy że nie byli dopilnowani,takie rzeczy nie powinny się zdarzać na koloniach ,wysyłasz dziecko a ono wraca w trumnie ,dzieci w tym wieku powinni być szczególnie uważnie pilnowani jeszcze na basenie .Chłopiec pojechał zobaczyć góry i proszę ,mam synka który ma prawie 9 lat i nie wyobrażam sobie abym go straciła,współczuję rodzicom i to z całego serca ,wiem że w takim momencie słowa nie potrafią ukoić takiego bólu ale szczerze składam kondolencje ,

#12 ~###~

~###~
  • Goście

Napisano 09 lipiec 2010 - 23:40

Bardzo współczuje matce tego chłopca. Widziałam to co się wydarzyło w niedziele i jestem trochę zdziwiona tym co czytam. Po pierwsze chłopca z wody nie wyciągnął żaden ratownik tylko pan, który pływał (chyba bo tego momentu czy pływał nie widzieliśmy, w każdym razie na pewno nie był to ratownik). Skoro opiekunowie twierdzą że pilnowali dzieci to co robił mały chłopak na głębokości 160cm?

#13 ~on~

~on~
  • Goście

Napisano 17 lipiec 2010 - 09:04

Łatwo jest potępiać. Wypadki były,są i będą i nic na to nie poradzimy. Ja bardzo współczuję i rodzicom i opiekunom. Wszyscy na pewno chcieli jak najlepiej i wykonywali swoje obowiązki sumiennie. Ale my ludzie na wszystko nie mamy wpływu

#14 ~sylwia~

~sylwia~
  • Goście

Napisano 17 lipiec 2010 - 16:57

Bardzo współczuje matce tego chłopca. Widziałam to co się wydarzyło w niedziele i jestem trochę zdziwiona tym co czytam. Po pierwsze chłopca z wody nie wyciągnął żaden ratownik tylko pan, który pływał (chyba bo tego momentu czy pływał nie widzieliśmy, w każdym razie na pewno nie był to ratownik). Skoro opiekunowie twierdzą że pilnowali dzieci to co robił mały chłopak na głębokości 160cm?

PILNOWALI SWOICH DZIECI CUDZYCH NIE BĘDĄ POŚWIĘCAĆ TYLE CZASU CO SWOIM. BARDZO WSPÓŁCZUJĘ RODZICOM CHŁOPCA

#15 ~aneta~

~aneta~
  • Goście

Napisano 05 sierpień 2010 - 11:32

To nie ulega dyskusji dziecko wróciło w trumnie do domu!Matki tu appel do was jak wy byście sie poczuły gdyby taka tragedia dotkneła waszą rodzine i wasze dziecko ktoś kto wyjeżdza na obóz jako Opiekun dokładnie wie za co bierze pieniądze i wypoczynek bez płatny i tu nie ma co polenizować i teraz żucać obelgi na to biedne dziecko i robić z chłopca łobuza znałam Go i jego całą rodzine i to że sytuacja materialna nie jest tam najlepsza to nie świadczy o tym że tu już nie trzeba ludziom pomuc. By winny owej tragedi odpowiedział za ten wypadek bo dziś to było ich dziecko a jutro kto wie życie pisze różne scenariusze I CO W TEDY JESLI NASTEPNE BEDZIE WASZE w tedy ROZPACZ wtedy też wam ktoś tak powie był nie grzeczny i sam poszedł na głeboką wode I PRAGNE DODAC ZE TE WASZE USP ŻE WYCIAGNOŁ GO RATOWNIK TO ŚMIECH OWY RATOWNIK STAŁ DALEKO A ZAÓWARZYLI GO DZIECI KAPIACY SIE I NAGLE REAKCJA Rtownika a gdzie był jak dziecko było 25 minut pod woda nie widział a sz panie to co ślepe (i pragnę zaznaczyć że dziecko z takowej rodziny gdzie jest cieszko i różnie nigdy nie jest łobuzem bo takie dzieci sa wrażliwe i bardzo płochliwe boja sie krzyku i braku tolerancji zawsze szukaja kogos bliskiego i wyrozumiałego nawet w opiekunie czay też w potencjalnej osobie szukaja pzrzyjażni i miłości i akceptacji by nie byc gorszym od innych nawet bedac grzeczniejszym od innych a to przez niski statut społeczny i materialny psychika tak sie buduje właściwie takich dzieci ŻAL jest wielki po stracie Piotrusia wiem o tym lecz dziecko jest tylko dzieckiem a opiekunowie tylko ludzmi lecz maja wiekszą wyobrażnie której dziecku brakuje i biorac sie za taka prace biora odpowiedzialność i cieżar na swe barki za każda sytuacje jaka morze wystąpic pod czas ich sprawunków.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych