Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


45 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~koles~

~koles~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2012 - 13:46

A ja ja podziwiam... Oczywiscie ze wygodniej byloby jej wypiac sie na wszystkie biedne zwierzaki i zyc tak jak wiekszosc z was... nie przejmujac sie ze one nie maja co jesc... zyc sobie wygodnie i w czytym pachnacym domu!
Ale woli poswiecic swoje zycie, i im pomagac na tyle ile moze...
Przelew juz zrobiony.. ;) mam nadzieje ze chociaz troszke pomoge;)

No i dobrze, że przelew zrobiony. O to właśnie chodzi, więcej butelek będzie w krzakach.

#42 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2012 - 23:00

No i dobrze, że przelew zrobiony. O to właśnie chodzi, więcej butelek będzie w krzakach.


Człowieku, ja mieszkam sama juz od kilku lat i nie mam problemu z uzywkami, nigdy go nie miałam. Jestem silna psychicznie i fizycznie i takie komentarze nie robia na mnie wrażenia.
Nie wiem dlaczego tak piszesz, jaki masz w tym cel.
To ze napiszesz iz moj maz zbiera butelki, nie zmieni faktu, ze oprocz butelek niestety zbiera tez i psy, lub koty w krzakach. Również ja zbieram taczke psich odchodow dziennie. I wiesz co? dopoki zyc bede, bede to robi

Bardzo żałuję, że zgodziłam sie na ten artykuł. Nic dobrego z tego nie wyszło. Dużo potępienia i nienawiści.

Przyszło tu kilka osób, ktore powymądrzały sie i wszystko. Zero pomocy, prawdziwego zainteresowania losem tych zwierząt.

Chciałabym zapytac "kolegę" Koleś, co zrobiłby gdyby mu postawili przy bramie 5 szczeniakow w kartonie? małych, zawszonych, przerażonych, głodnych piecioro psich dzieci. I w dodatku nie ma w Gminie schroniska. Ja zabrałam je do domu. Wszystkie juz oddane. Pomogli ludzie z Centralnej Polski. Bo tam jest inna kultura, tam nie ma chamstwa i prymitywów.

#43 ~A.~

~A.~
  • Goście

Napisano 28 sierpień 2012 - 13:02

Pani Ireno, a ja się bardzo cieszę, że taki artykuł się pojawił, przeczytałem co prawda dopiero teraz, bo teraz koleżanka podzieliła się ze mną linkiem do niego, ale chylę czoła przed Panią i tym co Pani robi. Proszę się nie przejmować nieprzychylnymi komentarzami, widać kogo i co tu boli najbardziej, widać, kto z sąsiedniego podwórka wygląda i tylko się cieszy, że jakieś pomyje tu płyną. Niech płyną, niektórym ludziom już tylko tylko takie pomyje zostały.
Mój pies czekał na mnie w lesie, przywiązany do drzewa przez jakiegoś podczłowieka, nie wiem ile tam siedział, ale gdy go znalazłem był już skrajnie wycieńczony. A siedział w podbiałostockim lesie przy wylotówce na Lublin, wielu kierowców musiało go widzieć i nie zatrzymał się żaden. Bo łatwiej jest niestety opluć kogoś na anonimowym forum, niż zdjąć konającemu zwierzęciu sznur z szyi.
Nie ma co się przejmować opiniami takich ludzi, niech się Pani nie poddaje, poza szczekaczami spotkać jeszcze można innych wartościowych i takich Pani serdecznie życzę.
P.S. Koleżanka chce mi jakieś ciastka za pomoc zwierzakom piec. Można? Można! Ja i bez ciastek dobrze wyglądam, ale psom bardzo chętnie pomogę.

#44 ~Jagoda~

~Jagoda~
  • Goście

Napisano 18 wrzesień 2012 - 08:59

Pani Ireno ,życze wytrwałosci i dużo zdrowia. Ci którzy pisza obrazliwie ,sami nic nie robia. Nawet jak widza potrzebującego ,to odwracają głowy ,bo przeciez lepiej nie widzieć.
Pani pomaga nie tylko zwierzakom ,ale i ludziom . Chylę czoła przed Panią . Znam osoby ,które również tak jak Pani ,nie mogą przejesc obojętnie obok skrzywdzonych zwierzat .......Inni,którzy wiedzą o tym , poprostu wyzbywaja sie niepotrzebnego balastu i przerzucaja psy, szczeniaki przez płot ,bo wiedzą ,że tam znajda schronienie. Kto tu jest gorszy??

Co Ci ludzie mają zrobić?? Wyrzucic do lasu?? Szczepią ,sterylizują ,kastruja ,odrobaczaja i szukają domów. Czasem to sie uda ,ale najczęściej zwierzaki zostaja .

Mam nadzieję ,że znajdą sie tacy ,którzy pomogą. Powodzenia.

#45 ~ULA~

~ULA~
  • Goście

Napisano 11 październik 2012 - 18:01

Bzdura pierwsza klasa. Pani Irena pod nickiem Pipi od wielu lat prowadzi wątki na dogomanii. Mnóstwo ludzi ją zna, nie tylko przez forum, ale i osobiście. na bieżąco zamieszcza wpisy i zdjęcia. Jest z nią stały kontakt telefoniczny.

CHYBA TY SAM CHOWASZ TE BUTELKI ALBO JESTES JEDNYM Z TYCH BEZDUSZNYCH SĄSIADÓW, KTÓRYM ZWIERZĘTA PRZESZKADZAJĄ.

#46 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 październik 2012 - 21:32

Człowieku, ja mieszkam sama juz od kilku lat i nie mam problemu z uzywkami, nigdy go nie miałam. Jestem silna psychicznie i fizycznie i takie komentarze nie robia na mnie wrażenia.
Nie wiem dlaczego tak piszesz, jaki masz w tym cel.
To ze napiszesz iz moj maz zbiera butelki, nie zmieni faktu, ze oprocz butelek niestety zbiera tez i psy, lub koty w krzakach. Również ja zbieram taczke psich odchodow dziennie. I wiesz co? dopoki zyc bede, bede to robi

Bardzo żałuję, że zgodziłam sie na ten artykuł. Nic dobrego z tego nie wyszło. Dużo potępienia i nienawiści.

Przyszło tu kilka osób, ktore powymądrzały sie i wszystko. Zero pomocy, prawdziwego zainteresowania losem tych zwierząt.

Chciałabym zapytac "kolegę" Koleś, co zrobiłby gdyby mu postawili przy bramie 5 szczeniakow w kartonie? małych, zawszonych, przerażonych, głodnych piecioro psich dzieci. I w dodatku nie ma w Gminie schroniska. Ja zabrałam je do domu. Wszystkie juz oddane. Pomogli ludzie z Centralnej Polski. Bo tam jest inna kultura, tam nie ma chamstwa i prymitywów.


Jakiej pomocy oczekujesz? Ja mam jednego psa i dwa koty i żadnej pomocy nie oczekuję i nie proszę. Twój wybór. Nic nie robisz wielkiego, tylko hodowlę otworzyłaś.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych