Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


5 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Ja~

~Ja~
  • Goście

Napisano 07 maj 2012 - 14:21

1400 zł. To zdecydowanie za mało !!! Ok ukarany i słusznie ale przyjedzie ponownie powtórzy manewr bo czują się bezkarnie i są za małe kary zobaczcie jakie z nich są baranki potulne u siebie tam nikt nie przekracza każdy jedzie tyle ile wskazane.

#2 ~MAT~

~MAT~
  • Goście

Napisano 07 maj 2012 - 15:21

ale jaja to tylko 1196 litów, to się sąd popisał, ciekawi mnie jak to by się gąsiory np. ze mną obeszli za tyle wykroczeń, a gąsior po gęgał i pojechał dalej, a u nas to i okładki by w depozyt poszły. Nasze sądy są nad zwyczaj tolerancyjne tak traktować przestępców, myślę że tak można nazwać tego litwina. ;)

#3 ~LOL~

~LOL~
  • Goście

Napisano 07 maj 2012 - 17:06

[...] są za małe kary zobaczcie jakie z nich są baranki potulne u siebie tam nikt nie przekracza każdy jedzie tyle ile wskazane.

Czy chcesz abym uwierzył, że śnię ?? Pokaż mi to palcem (linkiem) jakieś wiarygodne źródło, które poparłoby Twoją tezę. To, że na forum jeden za drugim powtarza "u nasz jeżdżą szybko, a u siebie przepisowo, bo u nich mandaty wysokie" nie jest żadnym argumentem ... Ja osobiście nie byłem i nie widziałem, więc nie powtarzam za innymi jak tumanek tego, czego nie wiem, a od wysuwających takie tezy oczekuję poparcia słów wiarygodnymi źródłami. Podrawiam myślących (swoim) umysłem.

#4 Lis

Lis

    Sekretarz redakcji

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 856 postów

Napisano 07 maj 2012 - 20:09



#5 ~Marcino~

~Marcino~
  • Goście

Napisano 07 maj 2012 - 22:51

Wielka mi sensacja. Na DK61 litwini i łotysze jeżdżą tak codziennie. Nieważne czy to osobowka, bus, czy ciężarówka z lawetą samochodową. No chyba że sensacją na miarę napisania artykułu jest to, że wzięła się za nich policja, bo tego jeszcze faktycznie nie widziałem...

#6 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 maj 2012 - 07:21

Komorowski z żoną gna na złamanie karku - będą jeść! ja bym po-wiedział -ŻREĆ

Hulaj dusza piekła nie ma - tak musiał myśleć kierowca, który wiózł Bronisława Komorowskiego na piknik. Mając na pokładzie parę prezydencką, nie przejmował się on żadnymi przepisami, tylko gnał na złamanie karku, by Anna i Bronisław Komorowscy nie mieli szansy zgłodnieć po poprzednim posiłku.

Trzeciego maja, po zakończeniu oficjalnych obchodów Bronisław i Anna Komorowscy wsiedli do limuzyny, z podręcznym koszykiem w rękach i pojechali spożyć posiłek na łonie natury. Przyłapali ich na tym dziennikarze Faktu, którzy postanowili potowarzyszyć Komorowskim w wyprawie.

Po drodze udało im się zanotować, że prezydent za nic ma przepisy drogowe i nie przeszkadza mu, gdy jego kierowca gna na złamanie karku. 140 km/h to więcej niż zezwalają przepisy, ale wystarczająco szybko, by prezydenta i małżonki nie dopadł mały głód. A to ważne, gdy zabiera się ze sobą tylko odrobinę jedzenia (busa z oprowiantowaniem nie zauważono nigdzie w okolicy, a w koszyku zmieści się tylko coś na ząb - góra na dwa).

Niestety, planowane oddawanie się uciechom podniebienia, nie usprawiedliwia pierwszej pary. Przepisy są po to, by ich przestrzegać, a kalorie by je liczyć (tak, aby ich nie brakło). Jeśli zaś przyczyną łamania prawa był głód, to może trzeba było dorzucić kilogram ziemniaków więcej na talerz do obiadu, czy zatrzymać się po drodze w jakimś fast foodzie.

A tak, zamiast do syta, Komorowscy najedli się wstydu.

http://politykier.pl...,wiadomosc.html



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych