Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Praca dla swoich :: zobacz komentowany artykuł


209 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~Mobbingowa~

~Mobbingowa~
  • Goście

Napisano 07 styczeń 2008 - 19:50

Dziękuje za wyrazy otuchy. Wiem, że zrobiłam dobrze. Może już nikt inny nie będzie płakał i nie bedzie czuł poniżenia.
Czasem w życiu trzeba pomóc drugiemu człowiekowi. Nigdy nie można niszczyć. Jakim prawem? Każdy ma prawo do godnego życia!
Ad. C7DC87 dlaczego nie podpisze się Pani/Pan nazwiskiem? Brak cywilnej odwagi, ale bardzo znajomy styl pisania.
Proszę sobie wyobrazić, że również, jak wielu innych przyczyniłam się do powstania PWSZ. Przez wiele długich tygodni pisałam plany szczegółowe i ramowe. Pisałam plan finansowo - rzeczowy.
Walcząc o życie, zmagając się z urazami po ciężkim wypadku, a właściwie katastrofie drogowej, traciłam pracę. Pan wie jak to było: "Ona już się nie podniesie". A ja tylko potrzebowałam się leczyć i rehabilitować.
W tym sam czasie uzyskałam prestiżowe stypendium unijne na prowadzenie badań za:
aktualność tematu rozprawy doktorskiej dla gospodarki Podlasia,
zgodność tematu z założeniami Regionalnej Strategii Innowacyjności Województwa Podlaskiego,
zawartość w pracy innowacyjnych rozwiązań organizacyjno technicznych,
publikacje naukowe.
Aktualnie przyznano mi stypendium naukowe.
Tematem mojej rozprawy jest transfer technologii i innowacje.
W sam raz tyle, żeby usłyszeć, że już jest po mnie.

#22 ~Mobbingowa~

~Mobbingowa~
  • Goście

Napisano 07 styczeń 2008 - 19:52

Dziękuje za wyrazy otuchy. Wiem, że zrobiłam dobrze. Może już nikt inny nie będzie płakał i nie bedzie czuł poniżenia.
Czasem w życiu trzeba pomóc drugiemu człowiekowi. Nigdy nie można niszczyć. Jakim prawem? Każdy ma prawo do godnego życia!
Ad. C7DC87 dlaczego nie podpisze się Pani/Pan nazwiskiem? Brak cywilnej odwagi, ale bardzo znajomy styl pisania.
Proszę sobie wyobrazić, że również, jak wielu innych przyczyniłam się do powstania PWSZ. Przez wiele długich tygodni pisałam plany szczegółowe i ramowe. Pisałam plan finansowo - rzeczowy.
Walcząc o życie, zmagając się z urazami po ciężkim wypadku, a właściwie katastrofie drogowej, traciłam pracę. Pan wie jak to było: "Ona już się nie podniesie". A ja tylko potrzebowałam się leczyć i rehabilitować.
W tym sam czasie uzyskałam prestiżowe stypendium unijne na prowadzenie badań za:
aktualność tematu rozprawy doktorskiej dla gospodarki Podlasia,
zgodność tematu z założeniami Regionalnej Strategii Innowacyjności Województwa Podlaskiego,
zawartość w pracy innowacyjnych rozwiązań organizacyjno technicznych,
publikacje naukowe.
Aktualnie przyznano mi stypendium naukowe.
Tematem mojej rozprawy jest transfer technologii i innowacje.
W sam raz tyle, żeby usłyszeć, że już jest po mnie.

#23 ~kolektor~

~kolektor~
  • Goście

Napisano 08 styczeń 2008 - 10:47

Dziękuje za wyrazy otuchy. Wiem, że zrobiłam dobrze. Może już nikt inny nie będzie płakał i nie bedzie czuł poniżenia.
Czasem w życiu trzeba pomóc drugiemu człowiekowi. Nigdy nie można niszczyć. Jakim prawem? Każdy ma prawo do godnego życia!
Ad. C7DC87 dlaczego nie podpisze się Pani/Pan nazwiskiem? Brak cywilnej odwagi, ale bardzo znajomy styl pisania.
Proszę sobie wyobrazić, że również, jak wielu innych przyczyniłam się do powstania PWSZ. Przez wiele długich tygodni pisałam plany szczegółowe i ramowe. Pisałam plan finansowo - rzeczowy.
Walcząc o życie, zmagając się z urazami po ciężkim wypadku, a właściwie katastrofie drogowej, traciłam pracę. Pan wie jak to było: "Ona już się nie podniesie". A ja tylko potrzebowałam się leczyć i rehabilitować.
W tym sam czasie uzyskałam prestiżowe stypendium unijne na prowadzenie badań za:
aktualność tematu rozprawy doktorskiej dla gospodarki Podlasia,
zgodność tematu z założeniami Regionalnej Strategii Innowacyjności Województwa Podlaskiego,
zawartość w pracy innowacyjnych rozwiązań organizacyjno technicznych,
publikacje naukowe.
Aktualnie przyznano mi stypendium naukowe.
Tematem mojej rozprawy jest transfer technologii i innowacje.
W sam raz tyle, żeby usłyszeć, że już jest po mnie.

Ciociu chwalą nas.A kto? Jak to kto Wy mnie a ja Was.To powiedzonko pasuje do powyższego tekstu.Ja ta,ja tamto.Kobieto tobi8e potrzeba lekarza i to nie chirurga tylko innej specjalnosci..

#24 Lilu

Lilu

    Nowy

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 08 styczeń 2008 - 21:18

Do Pani "zatroskanej". Jeśli chodzi o ARiMR to owszem kierownik jest jaki jest, lecz z tego co wiem to bez powodu nikt jeszcze od niego złego słowa nie usłyszał, może Pani podpadła, że ma tak złe zdanie? Identycznie jak "suwalczanin". Warto by się zastanowić nad swoimi obowiązkami i przemyśleć czy wypełniamy je należycie. Z doświadczenia wiem, że krzyczą najgłośniej ci co nic nie robią, a chciało by się premii. Za co? :blink: Małżeństwo w firmie? Jeśli są na równorzędnych stanowiskach to jaki problem? Czyżby nutka zazdrości? :P Czas się wziąć do roboty a nie narzekać i szukać winnych. Natomiast jeśli chodzi o temat "Praca dla swoich" Pani post nie ma związku. :huh: Pozdrawiam.

Użytkownik Lilu edytował ten post 08 styczeń 2008 - 21:37


#25 ~fj~

~fj~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 05:09

Do Pani, która odeszła z pracy z Parku , nie godząc się na mobbing prezesa: Proszę być silną i doprowadzić sprawę do końca, jest dobra koniunktura, ktoś wreszcie powinien przerwać mit o niezniszczalnym... Ten kto straszy, po prostu atakuje, bo bardziej się boi. Powodzenia

popieram!!!!!!!!

#26 ~fj~

~fj~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 06:22

Do Pani "zatroskanej". Jeśli chodzi o ARiMR to owszem kierownik jest jaki jest, lecz z tego co wiem to bez powodu nikt jeszcze od niego złego słowa nie usłyszał, może Pani podpadła, że ma tak złe zdanie? Identycznie jak "suwalczanin". Warto by się zastanowić nad swoimi obowiązkami i przemyśleć czy wypełniamy je należycie. Z doświadczenia wiem, że krzyczą najgłośniej ci co nic nie robią, a chciało by się premii. Za co? :blink: Małżeństwo w firmie? Jeśli są na równorzędnych stanowiskach to jaki problem? Czyżby nutka zazdrości? :P Czas się wziąć do roboty a nie narzekać i szukać winnych. Natomiast jeśli chodzi o temat "Praca dla swoich" Pani post nie ma związku. :huh: Pozdrawiam.

nie plec glupot!

#27 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 08:39

Do Pani ,,fj''- i sprawdza się przysłowie ,, Uderz w stół , a nożyce się odezwą!''.

#28 ~sezonowa~

~sezonowa~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 08:57

Do Pani "zatroskanej". Jeśli chodzi o ARiMR to owszem kierownik jest jaki jest, lecz z tego co wiem to bez powodu nikt jeszcze od niego złego słowa nie usłyszał, może Pani podpadła, że ma tak złe zdanie? Identycznie jak "suwalczanin". Warto by się zastanowić nad swoimi obowiązkami i przemyśleć czy wypełniamy je należycie. Z doświadczenia wiem, że krzyczą najgłośniej ci co nic nie robią, a chciało by się premii. Za co? :blink: Małżeństwo w firmie? Jeśli są na równorzędnych stanowiskach to jaki problem? Czyżby nutka zazdrości? :P Czas się wziąć do roboty a nie narzekać i szukać winnych. Natomiast jeśli chodzi o temat "Praca dla swoich" Pani post nie ma związku. :huh: Pozdrawiam.


LILU nie pleć głupot!!! Małżeństwo na równorzędnych zasadach? O czym ty człowieku piszesz? On lewus nie z tej ziemi, z każdej roboty wywalany za pyskowanie i nieróbstwo. Jego zajęcie w ARiMR to handel telefonami komórkowymi, ale szefostwo przymyka oczy. Oszukuje ludzi nawet w tej dziedzinie. Jest arogancki nie tylko do współpracowników, ale i interesantów-rolników. Ona- bardziej pracowita, ale za mężusia zrobi wszystko. Uchybia jej inteligencji, zadawanie się z takim kolesiem. Tylko pytanie do Szefostwa ARiMR, czy jedno działanie, jedną sprawę mogą robić małżonkowie? A gdzie zasady antykorupcyjne, a gdzie zasada "dobrego smaku"? Nie wiem, jaki układ muszą mieć Ci Państwo, skoro przy każdej władzy w ARiMR przymykane są oczy na te sprawy. Pan LiLu to chyba z tej samej "grupy", co Oni i szef. Pozostaje mi tylko złożyć Panu bądź Pani wyrazy współczucia. Otoczenie nie ma szacunku do takich osób.
Pracowałam tam na sezonie i obecnie cieszę się, że znalazłam coś innego. Co roku "wyprówaliśmy sobie żyły", by skończyć pracę na czas, a i tak zatrudniali swoich kolesi. Czy było się na sezonie rok, czy kilka lat nie miało dla szefostwa znaczenia. Jak miało się plecy, to było zatrudnienie. A Pan bądź Pani LILU zapewne ze mną się nie zgodzi, ale cóż ślepota nie boli, ale można ją leczyć. Proponuje zacząć!
Co do grzeczności kierownika to komentować nie będę, grzecznością ten człowiek nie grzeszy. Czy jest grzeczny czy nie, w pracy powinny liczyć się kompetencje, a ta osoba zupełnie ich nie posiada. Poprzedni Kierownik jak najbardziej je miał, ale nie pasował obecnej władzy więc woleli wziąć osobę taką jak obecnie pełniąca te obowiązki. Ta osoba nie wie o czym się do niej mówi, bierze za pewnik informacje przekazywane przez takie osoby jak Pan Lewus i Pan czy Pani LILU.
Życzę Państwu w ARiMR, aby nastały czasy, w których człowiek będzie oceniany przez pracę, a nie przez układy bądź "podlizywanie się na maxa" szefowi.
A do Państwa LEWUSÓW i LIZUSÓW - wstydźcie się za siebie, bo szacunku wśród załogi nie macie. Powiem więcej, wręcz odwrotnie. WEŹCIE SIĘ DO ROBOTY. PREMIĘ, o której LILU pisze ( którą zapewne LILU dostaje), powinno dostawać się za wyniki w pracy, a nie lizanie "tyłka" szefowi.

#29 ~Rolnik~

~Rolnik~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 18:05

Jeżeli chodzi o Suwalską Arimr to mam z nią często doczynienia ale tylko dlatego że pracują tam niekompetentni ludzie!!!!! Wezwanie za wezwaniem! I tylko po to żeby potwierdzić to co już dawno podpisałem we wniosku!!! że o kulturze pracowników nie wspomnę!!!! Zawłaszcza pani za szklanymi drzwiami! Powiada że tak ma być i koniec!!! A potem pisz człowieku odwołania! Udowadniaj że jesteś niwinny! czy tak powinno być w normalnym kraju???? A więc... wracvając do sedna sprawy to co napisałem to wszytko chyba mówi o kompetencji ludzi tam pracujących! i teggo zapewnie jak są zatrudniani! szkoda gadać!!!! Pozdrawiam wszytkich cierpliwych petentów tej instytucji!!!

#30 ~felus~

~felus~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 19:46

heh no to wszystko jasne sezonowa oburzona bo jej nie przyjeli. ciekawe dlaczego.... moze przez brak kultury osobistej bo obraza tych co maja lepiej od niej, moze przez snucie domyslow, ze ktos cos ale nie koniecznie tak jest z czego powstaja plotki. a moze za jedno i drugie co ciagnie za soba brak zaufania. powyzsze wskazuje na brak predyspozycji do pracy w grupie a moze i brak kwalifikacji... uff jak dobrze ze znalazlas prace gdzies indziej

#31 ~zatroskana~

~zatroskana~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 19:49

Do LILU. Masz rację, że słowa "uderz w stół a nożyce się odezwą" są prawdziwe, pewnie dlatego tak Cię poruszyła krytyka układów i układzików. Nie moją rolą jest obrażanie kogoś, to co napisałam jest wyrazem mojej dezaprobaty dla ciągłego usprawiedliwania pracy części pracowników. To jakim zachowaniem cec. się obecny kierownik jest jego prywatną porażką, ale nie mogę zrozumieć dlaczego daje się podpuścić takim lewusom jak ten koleś od sprzedaży telefonów. Ma rację ~Rolnik~ pisząc, że jest parokrotnie bezsensownie wzywany do tego samego. Niestety kierownik akceptując cwaniactwo niektórych pracowników nie dba o poziom pracy tylko o swoje samopoczucie. Może lubi jak ktoś mu włazi pod stół.
Jak widać nie tylko ja to widzę. Bardzo trafnie opisała to ~sezonowa~. Masz rację LILU, że praca najlepiej świadczy o pracowniku. Może więc napiszesz czym wyróżnia się ten gamoń, bo chyba tylko własnym przeświadczeniem o swej osobie. Niedługo jednak zabraknie mu głupiutkich laseczek do bajerowania. Szkoda, że właśnie takie podejście panuje w tej firmie. Kiedy starałam się dostać do tego biura myślałam, że to fajne miejsce, że tam nauczę się profesjonalnego podejścia, że nauczę się czegokolwiek od pracujących tam ludzi. Rozczarowanie przyszło szybko. W tym biurze w kazdym momencie trzeba oglądać się za siebie, trzeba podlizywać się pożal się boże naczelnikowi (następny koleś, który ma za nic ludzi, a jemu brakuje ogłady) i kierownikowi by dostać jakąś premię. Nie tak miało być. Może się myle LILU. Odpowiedz sobie na to pytanie. Tylko szczerze. A potem nie pisz już podobnych głupot. Ludzie nie dajcie się zwariować, zachowajcie odrobinę normalnego człowieczeństwa, nie dajmy się "przegadać" tym blond lizuskom i akwizytorom (ten koleś jakby mógł to sam siebie by sprzedał). Ciekawe jak jutro będzie w pracy, pewnie bez zmian, ale przynajmniej jak patrzę w twarze części pracowników widzę uśmiech w oczach, że jest ktoś kto pisze to co każdy chciałby powiedzieć. I statnia uwaga do LILU, może rzeczywiście pracujesz i to pewnie dużo, bo nie masz czasu na zauważenie faktu, że ktoś wciska Ci ciemnote do głowy. Oderwij się na chwilę i popatrz wokół. Nie jestem osamotniona w moich stwierdzeniach, tylko że oficjanie nikt tego nie chce powiedzieć, ludzie nie mają już sił i chęci by "szambo zmienić w perfumerię". Ale prawda aż bije po oczach :rolleyes:

#32 ~gd~

~gd~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 21:28

heh no to wszystko jasne sezonowa oburzona bo jej nie przyjeli. ciekawe dlaczego.... moze przez brak kultury osobistej bo obraza tych co maja lepiej od niej, moze przez snucie domyslow, ze ktos cos ale nie koniecznie tak jest z czego powstaja plotki. a moze za jedno i drugie co ciagnie za soba brak zaufania. powyzsze wskazuje na brak predyspozycji do pracy w grupie a moze i brak kwalifikacji... uff jak dobrze ze znalazlas prace gdzies indziej


Cieszę się, że odzywa się osoba, którą dotkneły słowa sezonowej. Widać że dotknęła czuły punkt. Prawda boli, co.Najłatwiejszą bronią jest atak, ale takie osoby w głębi są tak wkurzone, że nie mogą usiedzieć w miejscu. Uważacie, że nie można was ruszyć, że cały czas będzie królowało wasze "lizusostwo". Chyba o to chodziło, by wam uświadomić, że nadchodzi upadek teorii "liżę to zyskuje".
Obrażaniem ludzi nic nie zyskasz ani ty felusie ani tobie podobni. Popieram w 100 procentach treść wypowiedzi zatroskanej i sezonowej. Pisząc w żargonie felusa (gdyż nie mogę się oprzeć nazwie nicka) proponuje mu zmianę nicka na falus, bo są "króciutkie" twe wypociny i marne.
Znam panującą atmosferę w BP 199. Ma rację zatroskana, że tam są tacy co plenią nieróbstwo. Właśnie te osoby, o których piszą zatroskana i sezonowa. Ta "malaria" trwa, ale myślę, że już niedługo jakiś odstraszacz się pojawi. Wiem to z dobrych źródeł:)

#33 ~Petent ARiMR~

~Petent ARiMR~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 21:50

Widzę że coś się dzieję w temacie Suwalskiej ARiMR! Tylko szkoda że tu na forum tylko! Czy ktoś to poza nami to czyta?

#34 ~Wiżajny gośc~

~Wiżajny gośc~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 22:00

Witam! Mówiąc o Arimr to należało by wspomnieć o bliskim ODErze! Tam też siedzi kupa nieuków co tylko straszyć potrafią! Co zapytasz o coś to tylko kary i do żadnych płatności się nie kwalifikujesz!! Wstyd! Kto i jak ich tam zatrudnia! Coprawda to grzecznie to raczej załatwiają nie powiem!

#35 ~armirek~

~armirek~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 22:06

Widzę że coś się dzieję w temacie Suwalskiej ARiMR! Tylko szkoda że tu na forum tylko! Czy ktoś to poza nami to czyta?


Sprawilście mi ogromną radość tym, że zauważacie tych nierobów tak jak ja. Myślałam, że reszta współpracowników wokół mnie nie widzi tego.
Za pracę dostajemy płacę, a oni za co tą płacę dostają. Lewus powinien mieć w zakresie obowiązków przesiadywanie pod biurkiem albo przy biurku kierownika, bo ciągle go tam widać. Klęczy, jak przed ołtarzem- jak nie u szefa to u blond i półblond chichotek, na które działa ta miernota. Skoro nie ma tego w obowiązkach to za co mu płacą? Nic innego przecież nie robi. Wszystko zeszło na psy w tym bp. Żal mi ludzi występujących w obronie tej patologii.

#36 ~Petent Arimr~

~Petent Arimr~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2008 - 22:14

Panie Armirek w sumie to miło usłyszeć co się tam dzieje od środka w tej firmie! Bo ja ją znam tylko jako petent! I nie mam o niej najlepszego zdania! Teraz widać poprostu dlaczego tak się dzieje! Zapraszam do pozostawiania większej ilości takich opińji! Może to kogoś w końcu ruszy?

#37 ~zatroskana~

~zatroskana~
  • Goście

Napisano 10 styczeń 2008 - 09:56

Panie Armirek w sumie to miło usłyszeć co się tam dzieje od środka w tej firmie! Bo ja ją znam tylko jako petent! I nie mam o niej najlepszego zdania! Teraz widać poprostu dlaczego tak się dzieje! Zapraszam do pozostawiania większej ilości takich opińji! Może to kogoś w końcu ruszy?



I tak jak podejrzewałam, LEWUS lata po biurze szukając winnych zamiast pracować. Rzeczywiście drogi petencie agencji modernizacji, część pracowników ma gdzieś Twój interes, dla nich to właśnie Ty jesteś problemem przeszkadzającym w spokojnej pracy. Przypominam jednak, kto jest dla kogo. Nie oznacza to, że urzędnik to jakiś niewolnik i każdy może mu "narobić" na głowę. Jednak to jest nasza praca - obsługa wniosków rolników, za to nam płacą, więc tym trzeba zajmować się w godzinach pracy. I tak LEWUS przycichł w ostatnim okresie, musi uważać, bo jest pod ścisłą obserwacją szefostwa. Wyleciał z jednej pracy to i z tej może wylecieć. Atmosfera w pracy poprawiła by się z jednym dniem.
W swoim imieniu przepraszam rolników, że przychodzi im trafić na tą "ciemną" stronę biura. Prosze nie winić wszystkich pracowników. Wiele osób fachowo wykonuje swoją pracę. Niestety najbardziej widoczni są Ci co wałęsają się po korytarzu, albo atakują rolników bo nie umieją odpowiedzieć profesjonalnie na ich pytania i wątpliwości. Może jak przyjdzie prawdziwy kierownik to odrobinę to zmieni. Bo ten co teraz jest, słucha tylko lizusów. Dopiero jak się przejedzie na nich, jak poprzednik, to przekona się, że trzebabyło ich gonić z pokoju do roboty a nie poporządkowywać całego biura pod ich widzimisie. Prawda zwycięży!

#38 ~arimrek~

~arimrek~
  • Goście

Napisano 10 styczeń 2008 - 10:28

Oczywiście, że są tam pracownicy, którzy ciągną to biuro. Trzymam za Was kciuki. Nie dajcie się IM (tym o których piszemy)!!!
Panom i Paniom Petentom zwracam równiez uwagę, że dobrzy pracownicy, o ludzkich cechach i dużych kompetencjach są w BP, oni własnie pracuja na to, żebyście byli kompetentnie i miło obsłużeni. Napewno zauważacie takie osoby będąc w BP. ARiMR jest przecież dla rolników.

#39 ~zatroskana~

~zatroskana~
  • Goście

Napisano 10 styczeń 2008 - 18:25

Czy ten LEWUS nie rozumie o czym tu się pisze? Weź się do roboty a nie kombinujesz jak znaleść nas, osoby które piszą na tym forum. To samo tyczy się kierownika. Ile osób musi jeszcze tu napisać, byś zrozumiał człowieku, że może w tym co piszą ludzie z biura i ci co są obsługiwani w bp, mają rację widząc te anomalie, ktore akceptujesz. Usiądź i zastanów się nad swoimi poczynaniami, i zacznij być kierownikiem dla wszystkich a nie tylko dajesz się wkręcać lizusom. Zaś LEWUS mało co nie wyjdzie z siebie szukając, kto to pisze. Dostatczasz wszystkim rozrywki, za co ci osobiście dziękuje. Dobrze jest pośmiać się z ciebie lewusku. Myślałam, że tylko poprzedni kierownik dawał się wkręcać lizusom, ale ten przechodzi samego siebie. Jest oczywiście rozwiązanie tej sytuacji. Kiedyś wreście ludzie zrozumieją, że nie można dawać pomiatać sobą w imię zarabiania kasy, i wprost złożą skarge do dyrektora. Zastanów się kierowniku czy ci to potrzebne. Lewus i tak skończy tak jak zawsze, wyleci z roboty za jakiś przekręt. Na tą chwilę własne nieróbstwo jest w stanie ukryć, ale jak długo taki mały koleś będzie wizerunkiem całego biura. Mam nadzieję, że nowy kierownik nie da się wkręcić od samego początku w stare układy i pokaże mu jego miejsce, czyli archiwum albo POK. Kiedyś reszta pracowników też przestanie się "bać", a wtedy marny twój los lewusie. Wniosek z tych wszystkich wpisów jest jeden, ludzie znaleźli w sobie choć odrobinę odwagi by o tym pisać, za jakiś czas zaczną o tym publicznie mówić, a wszystkich nie zastraszycie i nie zakrzyczycie. Nawet jak mnie znajdziecie, to co? Zaśmieję się wam prosto w twarz i dalej będę robić swoje. Czasy PRL mineły kierowniku jakbyś nie wiedział. Zresztą i tak się przefarbowałeś czując "interes" w tym. Ludzie na mieście się z tego śmieją. Zawsze możesz z lewusem wrócić na bazar (podobno kiedyś tam pracował, wciskając ciemnotę kawową ludziom), tam jego poziom jest jak znalazł. Dajcie ludziom uczciwie na chleb zarobić. I w poczuciu poszanowania naszej pracy. Miło jest poczuć w oczach innych akceptację tego co o was sądzę, jak widać nie ja sama. Kiedyś powiemy wam to prosto w twarz. Może nawet wcześniej niż sądzicie.

#40 ~sympatyzująca z arimr~

~sympatyzująca z arimr~
  • Goście

Napisano 10 styczeń 2008 - 18:49

Widzę że coś się dzieję w temacie Suwalskiej ARiMR! Tylko szkoda że tu na forum tylko! Czy ktoś to poza nami to czyta?


Zapewniam Cię Petencie ARiMR, że nie tylko na forum. Takie rzeczy szybko się rozchodzą. W mieście Suwałki, aż wrze. To jednak mała społeczność, a na Panu Lilu już nie jedna osoba się poznała - nie tylko petenci arimr.
A co do tej akcji na forum to całkowicie ją popieram i śledzę z ciekawością. Może dzięki niej ktoś z "władnych" Agencji dostrzeże w końcu narastający problem napięć wśród załogi spowodowany "przymykaniem oka" na wystęki w/w Pana przez obecnego "p.o. pożal się Boże kierownika"...?

Pozdrawiam...



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych