Praca w firmie Malow Zwolnienia pracownik,wykorzystwanie pracowników
Napisano 08 październik 2009 - 18:09 #42
Napisano 12 październik 2009 - 09:41 #43
przestrzegać czasu pracy ustalonego w zakładzie pracy,
przestrzegać regulaminu pracy i ustalonego w zakładzie pracy porządku,
przestrzegać przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przepisów przeciwpożarowych,
dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę,
przestrzegać tajemnicy określonej w odrębnych przepisach,
przestrzegać w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego.
W ramach nowelizacji Kodeksu pracy w 1996 r. istotnie zmodyfikowano obowiązki pracownika nadając im bardziej zobowiązaniowy charakter. Pracownik obowiązany jest stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli te polecenia nie są sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę. Odtąd dopuszczalne jest np. zamieszczenie w umowie o pracę warunku stwierdzającego, że pracodawca może zatrudnić pracownika w godzinach nadliczbowych w razie szczególnych potrzeb tylko za jego zgodą. Dopuszczalna byłaby także możliwość wyłączenia stosowania art. 42 § 4 K.p., pod warunkiem, że umowa o pracę wyraźnie zawiera takie postanowienie.
Napisano 25 październik 2009 - 12:19 #44
Użytkownik Alternator dnia 1.09.2009, 08:56:40 napisał
Pewnie zarabiaja kokosy siedzac na zasilkach dla bezrobotnych?
Czy naprawde nie widzicie roznicy? Dlaczego macie kredyty , nie dlatego ze mieliscie stala prace,ze banki pracownikom malowa dawali bez pytania?Skad te samochody na parkingu? Z zasilku dla bezrobotnych? Czy lepiej pracowac na miejscu z rodzina i dziecmi czy jezdzic na saksy i zyc jak szczury po dziesieciu w pokoju? Widziec zony raz na pol roku i zastanawiac sie kto ja puka pod nieobecnosc meza?
Rozejrzyjcie sie wokolo ,wlaczcie jakies inne radio niz wiesniacka 5-tka, poczytajcie jak wyglada sytuacja w innych krajach i miastach.
Warszawa, ze tak dobrze i bogato? To jedzcie do tej warszawy , ruszcie d*** a nie tylko narzekacie.Pokazcie co potraficie.Tylko najpierw zapytajcie ie kosztuje w warszawie wynajecie mieszkania i zarcie.I ile wam zostanie....
a czy to czasem nie pisal owocowy albo jakis inny piesek owsieja no nie jasiniak bo ten glab to pisac nie umie
Napisano 25 październik 2009 - 12:25 #45
Użytkownik Luigi dnia 19.09.2009, 00:45:55 napisał
muwisz o borysie???????? w du*** tez mu sie poprzewracalo juz tez szczeka jak mu owsiej karze hahahaha zapomnial juz jak se majstrowal i tez mu bylo zle???????
Napisano 29 październik 2009 - 12:45 #46
Fakt, nigdy nie pracowałam fizycznie i może nie powinnam się wypowiadać. Odniosę się jednak do zagadnień prawnych. Po rozmowach z bratem i prześledzeniu tej dyskusji, stwierdzam, że w żaden sposób nie są naruszane przepisy kodeksu pracy. Pracujecie po 8 godzin na dobę a za wszystkie nadgodziny są płacone setki lub udzielany dzień wolny. I niestetety, za odmowę pracy w godzinach nadliczbowych można ukarać pracownika karą porządkową a nawet zwolnić z pracy.
Odnoszę wrażenie, że większość osób tu piszących, chciałaby dobrze zarabiać i za dużo się nie napracować. Ja pracuję w Warszawie, w tzw. korporacji. Nie jest to praca fizyczna ale fizyczne zmęczenie spowodowane ciągłym stresem, walką z czasem i wysiłkiem umysłowym na najwyższych obrotach przez większą część doby, jest pewnie porównywalne. Owszem zarabiam lepiej niż pracownicy produkcyjni ale uwierzcie, są to "ciężko" zarobione pieniądze. Dwanaście godzin na dobę to jest praktycznie standard. Ludzie, musimy tylko pamiętać, że wszyscy mamy wybór. Musimy też pamiętać, że "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma". Ostatnio rozmawiałam z kolegą, który pracuje w jakimś dużym zakładzie, po sąsiedzku z Waszym (niestety, nie pamiętam nazwy). Nie dość, że nie płacą im za nadgodziny, to pracują do tej pory, aż wyrobią swoją normę. Ogólnie - płacz i zgrzytanie zębów. A do tego, odmówiono mu w banku kredytu. Mój brat np. jak powiedział w banku, że pracuje w Malowie, kredyt dostał bez problemu, pomimo, że ma umowę na czas określony. To chyba o czymś świadczy.
Mogę Wam tylko powiedzieć, że z doświadczenia wiem, że pracownikom na najniższych szczeblach zawsze wydaje się, że ci na górze, to nic nie robią, tylko zbijają kasę. I oczywiście ciągle myślą, jak tu oszukać tych biednych pracowników. A jak się zacznie awansować, okazuje się, że owszem, kasa jest większa ale o pracy myśli się rano, wieczorem i przed zaśnięciem. Dopiero wtedy widać, że "ci na górze" muszą się naprawdę napracować na tą swoją kasę. I uwierzcie mi - raczej mało który kierownik stawia sobie za cel gnębienia pracowników.
Dlatego życzę Wam szybkich awansów! Żebyście mogli zobaczyć jak to jest z drugiej strony!
Napisano 29 październik 2009 - 15:45 #49
Użytkownik gosc dnia 29.10.2009, 13:05:29 napisał
Ale teraz jest robota i każdy może darobić nadgodzinami / same 100 /. Ci na górze dodatkowo pracują bez nadgodzin.
Napisano 29 październik 2009 - 16:01 #50
i w ten sposób powstało miejsce walki. z jednej strony chamstwo i szykanowanie z drugiej duszenie finansowe. obie strony na tym tracą i będą traciły dopóki doputy pracownicy nie zaczną sumiennie pracować a zarząd przestanie szukać oszczędności w kieszeniach pracowników. (utopia)
pozdrawiam wszystkich
Napisano 29 październik 2009 - 20:57 #51
Napisano 29 październik 2009 - 21:44 #52
Są robione spotkania z pracownikami i jak zwykle obiecane są w IV kwartale premie i podwyżki ale wie każdy kto pracuje tam więcej niż 2-3 lata że to są odgrzewane kotlety.
Ale nic Pani Aniu PIĘKNIE Pani weszła w ten wątek niby z "bratem" mam nadzieję że Pani otrzyma od tzw. SINEGO ROMANA premię która Panią zadowoli i pozwoli Pani dalej rozwijać się w ciemnocie w której Pani się otacza.
Napisano 30 październik 2009 - 15:39 #53
Napisano 30 październik 2009 - 15:54 #54
Boję sie że tej wojny możemy nie wygrać. Jeszcze nie słyszałem, żeby pracownicy coś wygrali w prywatnej firmie.......
Ale póki człowiek młody - może zawsze zmienić pracę NIE?
Napisano 30 październik 2009 - 19:37 #55
Użytkownik Lew1983 dnia 30.10.2009, 14:54:12 napisał
Boję sie że tej wojny możemy nie wygrać. Jeszcze nie słyszałem, żeby pracownicy coś wygrali w prywatnej firmie.......
Ale póki człowiek młody - może zawsze zmienić pracę NIE?
A wy tyle stron napisaliscie ze chyba nie macie co robic do roboty sie brac a nie pier***y piszecie jak sie wam nie podoba to rzuccie prace i pijcie piwo ja nie pracuje i zyje jak pan mozna jezdzic na Litwe
Napisano 06 listopad 2009 - 01:58 #60
Ale jak to w firmie bywa coś za coś, ostatnie zebranie załogi wniosło do firmy wypełnianie karty pracy a raczej koś kto dał ciała, nie mi wytykać palcami kto się oper*****a, a kto pracuje .
Przez głupotę pracowników, a może ludzka zazdrość że ten dostał tyle premij a ten tyle i żeby było sprawiedliwość zobaczymy komu się należy premia ? Pan dyrektor sugerował że to przez gadanie pod koniec zmiany ze zmiennikami, właściciel firmy dał naganę dla kierownictwa że ludzie się opieprzają . I jest fajnie .Tylko że karty pracy wypełnia się minimum 20 minut a najdłużej 75minut przy dobrych wiatrach , jeśli to ma zapobiec przestojowi w pracy i zwiększenie wydajności to Duży plus dla tych którzy to wymyślili, gdyż przez ten czas można sporo zrobić zamiast marnować czas na przepisywanie numerów zleceń i opisywanie co się zrobiło, nie twierdze że popieram nieróbstwo
ale ludzie lepiej dać pogadać przed końcem zmiany to trwa około 6 - 10 minut niż ponosić większe straty związane ze zmarnowanym czasem na Kartę Pracy , nie skoczyłem wyższych studiów matematycznych zaocznie aby stwierdzić co ekonomicznie jest lepsze dla firmy !
Jeśli to próba podniesienia wydajności NORM pracy to zdecydowanie to jest błędne, kto dyktuje tępo pracy w firmie MONTARZYSCI ,robi się na bieżąco albo jak im czegoś brakuje jeśli montażyści robią szybciej zaginacze i prasy muszą się wyrabiać z elementami, czemu ?
Bo montażysta wpisze przestój z braku elementów
Czy dodatkowe stanowiska montażowe by coś wniosły jeśli chodzi o wydajność ?
Dużo czasu traci się na przestawianie zaginarek, na inne elementy i tu jest pole do manewru które może zwiększyć wydajność
Dużo czasu marnuje się na odnalezienie dokumentacji danego elementu, informatycy są w firmie a zaginarki są ze sobą połączone siecią LAN czy byłby problem aby dokumentację całą trzymać na serwerze, czasem trzeba obejść wszystkie maszyny zaginarki, amady a nawet pofatygować się na drugą halę aby znaleźć jedyny egzemplarz dokumentacji który i tak został zrobiony z błędami
To wstyd zatrudniać ludzi po studiach którzy robią takie błędy w rysunkach technicznych
Ja miałem rysunek techniczny , byłem dobry z rysunku niestety mam tylko maturę i nie jestem fachowcem aby poprawiać rysunki pytanie kto to poprawi i kiedy ? Zanim rysunek daje się w obieg należy sprawdzić wszystkie nieprawidłowości ! Tak mnie uczono .

Rejestracja
Szukaj
Użytkownicy
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź
Do góry
Raportuj
Odpowiedz