Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Sokółka - miasto Wielkiego Księstwa Litewskiego


27631 odpowiedzi w tym temacie

#61 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2009 - 14:09

"Ja nie rozumiem i mam wrażenie, że inne osoby na forum nie rozumieją, dlaczego przyznawanie się do narodowości ma być MOCNO NIEZALECANE. Jeśli jest to niebezpieczne dla osoby przyznającej się, to pozostawmy to jej WYBOROWI, a mam wrażenie, że pan forsuje tę zasadę jako ogólną i niepodważalną.

Jeden z dyskutantów na forum na pisał, że katolik mieszkający w Sokółce, który by publicznie objawił swoją białoruskość, stałby się obiektem ostrych nacisków, nieprzyjemności i ostracyzmu. Osobiście uważam, że BOHATERSTWO powinno być WYBOREM, a nie OBOWIĄZKIEM i sugerowałem w takim razie ostrożność i rozmowy na tematy białoruskie z osobami wyselekcjonowanymi pod względem podejścia do sprawy. Nie widzę jednak sensu w tworzeniu ogólnej ZASADY i OBOWIĄZKU, żeby nie przyznawać się do narodowości, bo to ogólnie NIEBEZPIECZNE. Nie jestem przekonany, że to zawsze NIEBEZPIECZNE, a jeśli nawet w pewnych przypadkach NIEBEZPIECZNE, to są przecież oprócz bezpieczeństwa inne wartości, np. prawda, miłość do ojczystej mowy, przywiązanie do przodków.

Jeśli ktoś odbiera przyznanie się do narodowości jako prowokację i manifestację, to mój WYBÓR zależy ode mnie. Jeżeli dana osoba trzyma odbezpieczony pistolet, to zapewne zachowam ostrożność. Jeśli tylko robi pełną nienawiści minę, to zapewne nie zachowam ostrożności. A że ktoś robi nienawistną minę, bo nie cierpi jakiejś narodowości, to jego sprawa. Powinien pójść do psychoterapeuty i radzić sobie jakoś ze swoim problemem.

Podsumowując, uważam, że pan przeszacowuje stopień NIEBEZPIECZEŃSTWA i nie daje pan ludziom WYBORU między BEZPIECZEŃSTWEM, a innymi wartościami."

Nigdy i nigdzie nie napisałem, że przyznawanie się do narodowości ma być MOCNO NIEZALECANE. Jest to pańskie określenie, sugerujące pewien sposób myślenia. Wyrażenia, których Pan użył: ...MOCNO NIEZALECANE...WYBÓR...BOHATERSTWO...OBOWIĄZEK...ZASADA...NIEBEZPIECZNE..niezwykl
e mrocznie oddają pańskie rozumienie omawianej kwestii. Nie sądzę, abym dał powód w swojej wypowiedzi do używania takich sformułowań. W takim razie ostatnie zdanie z mojej wypowiedzi powinno brzmieć "Ochota do przyznawania się, tak bez powodu, może być przez wszystkich przyjęta z uśmiechem . (kropka)

#62 ~Vajciech~

~Vajciech~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2009 - 14:17

Nigdy i nigdzie nie napisałem, że przyznawanie się do narodowości ma być MOCNO NIEZALECANE. Jest to pańskie określenie, sugerujące pewien sposób myślenia. Wyrażenia, których Pan użył: ...MOCNO NIEZALECANE...WYBÓR...BOHATERSTWO...OBOWIĄZEK...ZASADA...NIEBEZPIECZNE..niezwykl
e mrocznie oddają pańskie rozumienie omawianej kwestii. Nie sądzę, abym dał powód w swojej wypowiedzi do używania takich sformułowań. W takim razie ostatnie zdanie z mojej wypowiedzi powinno brzmieć "Ochota do przyznawania się, tak bez powodu, może być przez wszystkich przyjęta z uśmiechem . (kropka)


No w takim razie co pan zalecał/nie zalecał, bo szczerze mówiąc już pogubiłem się? What's your point?

#63 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2009 - 14:58

No w takim razie co pan zalecał/nie zalecał, bo szczerze mówiąc już pogubiłem się? What's your point?

My point of view, related to nationality is according to sentence:

Those are my prin.les..., if you don t like them, I have got others.

#64 ~Vajciech~

~Vajciech~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2009 - 15:13

No w takim razie co pan zalecał/nie zalecał, bo szczerze mówiąc już pogubiłem się? What's your point?

My point of view, related to nationality is according to sentence:

Those are my prin.les..., if you don t like them, I have got others.


To kupieckie podejście, jeśli dobrze rozumiem sens sentencji.

#65 ~tutejszy~

~tutejszy~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2009 - 19:29

W takim razie ostatnie zdanie z mojej wypowiedzi powinno brzmieć "Ochota do przyznawania się, tak bez powodu, może być przez wszystkich przyjęta z uśmiechem . (kropka)

Bez powodu - owszem. A co to może być za sytuacja w której ktoś wykrzykuje np: "Jestem Polakiem" ? Tak bez powodu ? Przecież nie o to chodzi w tej dyskusji.
Drogi "Gościu" ! Nie jestem w stanie nadal pojąć jakie jest twoje stanowisko w dyskusji. Ja nie widzę nic złego w tym, że Polak w Grodnie rozmawia po polsku i przyznaje się do polskości ani w tym, że Białorusin zamieszkały w Sokółce przyznaje się do nacji białoruskiej albo, że Polak z Sokółki przyznaje się do białoruskiego pochodzenia. Nic w tym nagannego.

#66 ~1~

~1~
  • Goście

Napisano 05 marzec 2009 - 08:33

?

#67 ~Vajciech~

~Vajciech~
  • Goście

Napisano 06 marzec 2009 - 16:32

Witam

Chciałbym zachęcić wszystkich do przeczytania wspomnień Bolesława Grabińskiego, międzywojennego działacza białoruskiego z Sokólszczyzny. Bolesław Grabiński pochodził ze wsi Wroczyńszczyzna, znajdującej się między Suchowolą a Dąbrową. Są ciekawe opisy wsi sokólskiej, Suchowoli, Dąbrowy i Grodna z początku XX wieku, a także Wilna z czasów II wojny światowej. Bolesław Grabiński był dentystą w Wilnie. Umarł na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Wspomnienia są spisane w języku białoruskimi z wieloma cechami charakterystycznymi sokólskiej białoruszczyzny. Podaję linka:

http://www.kamunikat...t...&pubid=6528 .

Należy otworzyć lub ściągnąć plik pdf. Wspomnienia zaczynają się na 159 stronie pliku pdf.

Czy ma ktoś może dostęp do wspomnień innego działacza białoruskiego, Dominika Aniśki ze wsi Słojniki pod Sokółką, opublikowanych w czasopiśmie emigracyjnym "Bożym Szliacham"?

#68 ~Don Pedro~

~Don Pedro~
  • Goście

Napisano 06 marzec 2009 - 17:39

Czy ma ktoś może dostęp do wspomnień innego działacza białoruskiego, Dominika Aniśki ze wsi Słojniki pod Sokółką, opublikowanych w czasopiśmie emigracyjnym "Bożym Szliacham"?

Też chętnie bym się zapoznał z tymi wspomnieniami. Zbieram takie rzeczy dotyczące sławnych ludzi z sokólszczyzny. Mam za to materiały o innym białoruskim działaczu kulturalnym i naukowym - Władysławie Czarżyńskim urodzonym w 1897 roku w Kamiennej Starej. Generał Nikodem Sulik też urodził się w tej wsi o 4 lata wcześniej, tak więc musieli się znać.

#69 ~Takczuk D.~

~Takczuk D.~
  • Goście

Napisano 06 marzec 2009 - 22:57

Znalazłem w internecie inną stronę z tymi wspomnieniami Grabińskiego:
http://arche.bymedia...00/hrab500.html

Podam też adres łacinizatora, by łatwiej było czytać białoruski tekst:
http://www.pravapis.org/latin.asp

#70 ~Otton~

~Otton~
  • Goście

Napisano 07 marzec 2009 - 02:28

Poniżej przedstawiam fragment tekstu o osadnictwie na sokólszczyżnie. Ten tekst dużo wyjaśnia: dlaczego takie młode są nasze miasta i wsie, dlaczego mamy często tak nietypowe dla Polaków nazwiska, dlaczego do niedawna przeważającym językiem był u nas język białoruski a jednocześnie w zdecydowanej większości nasi przodkowie byli katolikami i dlaczego nasza kultura materialna jest różna od innych ziem Polski a identyczna jak na Białorusi i podobna do Litwy.
Wygląda na to, iż nsi przodkowie byli Białorusinami ze sporą domieszką zasymilowanych Jaćwingów oraz Litwinów. Zajęli oni ziemie opuszczone przez bitnych Jaćwingów - aż po granicę państwa Krzyżackiego (czyli dzisiejsze woj. warmińsko-mazurskie).

Na końcu link do mapy obrazującej kierunki napływu i narodowość ludzi zasiedlających naszą ziemię czyli naszych przodków oraz link do całego tekstu w formacie PDF – 13 stron. Zachęcam do przeczytania całości. Warto wiedzieć skąd jesteśmy.



ROCZNIK BIAŁOSTOCKI, T. XIV, 1981

JERZY WIŚNIEWSKI
BADANIA NAD DZIEJAMI OSADNICTWA ZIEM DAWNEJ JAĆWIEŻY I JEJ POGRANICZA — WYNIKI I PROPOZYCJE (wybrane fragmenty)

Historycy zajmujący się tematyką jaćwieską są w szczególnie trudnej sytuacji, dysponują bowiem nielicznymi źródłami z czasów, kiedy jeszcze Jaćwież istniała — bardzo skromnymi ze strony polskiej, bogatszymi ze strony krzyżackiej i ruskiej. Wszystkie jednak te źródła razem wzięte nie dają takiej możliwości do poznania dziejów Jaćwieży, jaką dla tego czasu posiada historyk zajmujący się np. dziejami Polski. (…)
Przede wszystkim w trakcie badań stwierdzono bezspornie, że ziemie Jaćwieży przed przybyciem nowych osadników były przez przeszło dwa wieki bezludne, tzn. nie było na nich stałego, trwałego osadnictwa rolnego. Innymi słowy między osadnictwem jaćwieskim, zniszczonym w końcu XIII w. przez najazdy krzyżackie (ostatni w 1283 r. — jak pod tą datą napisał kronikarz krzyżacki Piotr D u s b u r g „tak ziemia jaćwieska pozostała (odtąd) opustoszała" — a nowym, zaczynającym się dopiero w XV w., była długa przerwa osadnicza. (…)
Nastąpiło to niewątpliwie za czasów Witolda, znakomitego wodza, obrońcy państwa litewskiego, który postanowił ziemie pojaćwieskie zamienić w zupełną pustkę, utrudniającą Krzyżakom napady na Litwę i Białoruś. (…)

Nie ma żadnej wątpliwości, że ziemie na północ i na południe od Wigier były w końcu XIV i w XV w. puste. Wspomniane opisy dróg krzyżackich bardzo skrupulatnie podają przebieg ich trasy, zwracają uwagę na różne przydatne dla wyprawy szczegóły i zawsze wskazują na pierwszą wieś, do której dochodzą i wspominają o zetknięciu się z pierwszymi ludźmi. Wszystkie te wsie, które krzyżackie opisy dróg wymieniają, znajdowały się po wschodniej stronie Niemna i koło Wołkowyska. Także wszystkie pierwsze akta nadań mówią wyłącznie o nadaniu bezludnych puszcz. Jeżeli w. ks. Witold lub jego następcy Zygmunt Kiejstutowicz lub Kazimierz Jagiellończyk cokolwiek nadawali koło Grodna, a na nadaniu mieszkali ludzie, to wówczas akt nadania wymieniał ich imiennie, choćby w lesie siedział tylko jeden chłop. W nadaniach na terenie Jaćwieży nie ma ani jednej wzmianki o nadaniu ziemi z ludźmi. Jest zawsze mowa o nadaniu pustej, bezludnej puszczy. (…)
Wielu też Jaćwingów wzięli do niewoli i przymusowo wysiedlili Krzyżacy, którzy ich osiedlili daleko od Jaćwieży: na Sambii, koło Bałgi, Pasłęku i Iławki. (…)
Należy jednak przypuszczać, że większość Jaćwingów uszła na ziemie należące do ich pobratymców — Litwinów. (…)
Można więc tylko ogólnie stwierdzić, że uchodźcy jaćwiescy osiedlili się zaraz za Niemnem koło Grodna, Przełomu, Merecza i dalej — pod Lidą, Wołkowyskiem i Słonimem, np. źródło z 1379 r. wymienia za Niemnem koło Grodna w kierunku na Ostrynię „das Grosedorf do di Sudowin sitczen"— wielką wieś, w której siedzą Jaćwingowie.
Można przypuszczać, że część Jaćwingów przybywających na teren państwa litewskiego — jaćwieskich „nobiles" — osiedlano w podobny sposób, jak na Mazowszu, tzn. na prawie rycerskim, i że liczne wsie drobnoszlacheckie za Niemnem koło Grodna i Lidy oraz z południowej strony Niemna nad Swisłoczą były wsiami potomków tych drobnych rycerzy jaćwieskich, a przynajmniej ich część, np. Poczobuty, Gobiaty, Biłwiny, Cydziki, Sarosieki, Tołoczki itd. Także wodzowie jaćwiescy mogli dać początek niektórym możnym rodzinom litewskim. (…)
Najlepiej więc osadnictwo uchodźców jaćwieskich przetrwało pod Grodnem i Wołkowyskiem. Było tu też najliczniejsze i bardziej zwarte, a więc mogło dłużej przechować swą odrębność i swój język, a następnie jeszcze zachować relikty swej kultury i znajomość nazw z dawnej Jaćwieży. (…)
Liczne przekazy imion i patronimików ludności wsi podgrodzieńskich i nadświsłockich jeszcze w XVI w. wykazują zaskakująco spory procent nazw osobowych bałtyckiego pochodzenia, (…)
przytaczam wsie koło Krynek, Kuźnicy, w których w XVI w. ludność jeszcze nosiła imiona i patronimika bałtyckie. Część z nich zapewne była pochodzenia litewskiego, ale część na pewno jaćwieskiego. Ci potomkowie Jaćwingów, stale utrzymując kontakt z ziemią swych przodków, zachowali i przekazali następnym pokoleniom dawne nazwy większych jezior i rzek. Oni też, kiedy zaczęto organizować gospodarcze wykorzystanie puszcz przez dwory panującego, stali się pierwszymi osocznikami, czyli tą kategorią ludności służebnej, która choć jeszcze stale mieszkała we wsiach pod Grodnem, przebywała okresowo na terenie puszczy. (…)
I
nnym wynikiem badań osadniczych ziem pogranicza było stwierdzenie, że uchodźcy jaćwiescy wszędzie się wynarodowili. Na południowym wschodzie ulegli rusyfikacji. Ich potomkami we Wschodniej Białostocczyźnie zapewne jest ta część miejscowej ludności, która wprawdzie mówi dialektami języka białoruskiego, ale która zachowała wyznanie rzymskokatolickie. Dziwiło to już wielu badaczy. Rosyjski uczony Paweł Bobrowskij, pisząc o tym w XIX w., nie wiedział, jak należy wytłumaczyć, że tu całe wsie mówiące po białorusku są katolickie. Miejscowa drobna szlachta po krótkim okresie ruskim z czasem się spolszczyła. (…)
Udało się stosunkowo dokładnie uchwycić początki i przebieg ponownego zasiedlania tych ziem (pojaćwieskich). Południowe ziemie pojaćwieskie, a więc teren późniejszej Suwalszczyzny, przydzielone do zamku w Grodnie, były też tylko z tej strony kolonizowane, ale nie bezpośrednio krok za krokiem, stopniowo od wschodu na zachód, od Niemna aż do granicy krzyżackiej. Osadnictwo przekroczyło Niemen dopiero po pokonaniu Zakonu Krzyżackiego, a posunęło się dalej na zachód o wiele lat później, bo dopiero od końca XV w. W ciągu XV w. osiedlono tylko półkolem ziemie w bezpośredniej bliskości Grodna. (…)
Nasuwa się pytanie, kim byli ci, którzy osiedlili się ponownie na ziemiach pojaćwieskich? Od strony Grodna ziemie pod nowe wsie niewątpliwie zajmowali głównie mieszkańcy wsi nadniemeńskich, a więc zapewne wśród nich także potomkowie Jaćwingów. (…)

W ciągu XVI w. także zostało skolonizowane całe pogranicze między Biebrzą a Narwią, nad rz. Brzozówką i Sidrą. Ziemię goniądzką oderwaną przez Witolda w początkach XV w. zasiedliła ludność mieszana: mazowiecka, ruska i litewska. Ziemie nad Sidrą, koło Sokółki i Krynek — ludność podgrodzieńska, a więc ruska, litewska i potomkowie Jaćwingów. Jak już wspomniałem, wśród niej jeszcze w XVI w. liczne były imiona i patronimika bałtyckie. Niektóre wsie, np. Butrymowce, Jaginty, Bielany, Sniczany w XVI w. były w całości przez nich zasiedlone. Byli chrześcijanami, ale wielu z nich nosiło imiona i patronimika wyłącznie bałtyckie. Wśród innych posiadających już ruskie, chrześcijańskie imiona też byli potomkowie Litwinów lub raczej Jaćwingów, np. żyjący w 1541 r. Andrejc K oto w i c podał, że jest synem Stanka, wnukiem Kota, a prawnukiem Milwida syna Suruwojny. Także we wsiach, w których później w XVII w. są już tylko imiona i patronimika chrześcijańskie ruskie, a nie znamy spisów mieszkańców tych wsi z XVI w., mogły wcześniej występować imiona i patronimika bałtyckie. Część imion bałtyckich zachowała się w formie patronimików częściowo zruszczonych, (…)

W XVIII w. prowadzona była także kolonizacja nowych terenów. (…)
Drugim terenem rozwoju nowego osadnictwa był pas resztek puszcz Nowodworskiej, Kuźnickiej, Molawickiej, Odelskiej i Kryńskiej w środku między rz. Brzozówką a Sidrą, poczynając od brzegu rz. Biebrzy po Buksztel i luźno aż do rz. Supraśli. Bez szczegółowych badań nie można ustalić pochodzenia wszystkich rodzin zasiedlających tu nowe wsie. Można tylko zauważyć, że te nowe wsie między Biebrzą a Supraślą zajmowała przeważnie ludność miejscowa, przenoszona lub przenosząca się ze starszych wsi nad Brzozówką lub spod Dąbrowy, Sokółki czy Krynek. (…)
Wśród ludności wsi suwalskich, tak ruskiego jak też litewskiego pochodzenia, mogli być potomkowie Jaćwingów (przybyli spod Grodna i znad Niemna), (…)
Właśnie na południe od Biebrzy ciągnie się pas ziem zajętych niegdyś przez państwo litewskie. (…) Zachodnią część stanowi ziemia goniądzka, niegdyś mazowiecka, zajęta przez Litwę w pocz. XV w. Obejmuje ona teren między Biebrzą od północy i zachodu, Brzozówką od wschodu, a Narwią od południa. Długo była pusta (utrzymywał się na pewno tylko sam gród Goniądz), ponownie późno skolonizowana przez bardzo mieszaną etnicznie ludność pochodzenia polskiego, ruskiego i litewskiego (wśród niej mogli być też osiedlający się tu podgrodzieńscy potomkowie Jaćwingów), (…)
Główną jednak uwagę należy skierować na obszar wschodni na południu od górnej Biebrzy aż po Puszczę Kryńską, Jałówkę i rz. Supraśl na południu, a granicę państwową na wschodzie. Najciekawsze mogą w nim być tereny nad górną Biebrzą, koło Nowego Dworu, Sidry, Kuźnicy, na wschód od Sokółki i koło Krynek. W dalszym ciągu pozostaje otwarty problem terytorium i granicy Jaćwieży. Ze względu na bardzo silną ekspansję Rusi w kierunku Niemna już od X w. i Mazowszan od zachodu, należy także brać pod uwagę ewentualność cofnięcia się Jaćwingów w głąb ich kraju, w miejsca bardziej niedostępne, obronniejsze. Może pierwotnie jaćwieskimi były nie tylko ziemie nad Wissą, ale także nad Biebrzą i koło Grodna. Podbój mazowiecki i ruski początkowo nie musiał łączyć się też ze zniszczeniem całego dawnego osadnictwa. Potwierdzić to lub odrzucić mogą tylko szerzej prowadzone poszukiwania i badania archeologiczne. (…)
Na części tego terenu od górnej Biebrzy po Jałówkę po okresie pustek powstały w XV i XVI w. nowe wsie, które zasiedliła, jak wyżej o tym mówiłem, ludność podgrodzieńska, niewątpliwie w dużym procencie pochodząca od Jaćwingów. Należy zatem zbadać, czy we wsiach tych zachowały się jeszcze jakieś jaćwieskie ślady toponomastyczne, tak jak zachowały się tu bałtyckie nazwy rzeczek Sidra, Odła, Bala, Nietupa, Sokołda, Usnarz, Jałta, Kumeła. Szczególną uwagę należy zwrócić na okolicę wspomnianej, nieistniejącej wsi Jatwieź pod Nowym Dworem, i wsi, w których ludność jeszcze w XVI w. używała imion bałtyckich, a także na wsie o takich nazwach, jak Jaginty, Butrymowce, Syruciowce, Gobiały, Tołoczki itd. Dla badań toponomastycznych jest to ostatnia chwila. Setki prastarych nazw lasów, łąk, wzgórz na naszych oczach wychodzą z użycia i niezapisane i niezlokalizowane znikną bezpowrotnie z wielką szkodą dla nauki i w ogóle dla kultury polskiej.

Mapa osadnictwa :
http://www.wrzuta.pl/obraz/71Po5dgd8e/
Cały tekst :
http://www.wrzuta.pl/pliki/pOXkI3cns4/

#71 ~2~

~2~
  • Goście

Napisano 07 marzec 2009 - 17:29

?

#72 ~Vajciech~

~Vajciech~
  • Goście

Napisano 08 marzec 2009 - 11:00

Znalazłem w internecie inną stronę z tymi wspomnieniami Grabińskiego:
http://arche.bymedia...00/hrab500.html

Podam też adres łacinizatora, by łatwiej było czytać białoruski tekst:
http://www.pravapis.org/latin.asp


Dzięki. Fajna rzecz ten łacinizator. Przyjemnie się czyta białoruszczyznę w łacińskim alfabecie.

#73 ~Vajciech~

~Vajciech~
  • Goście

Napisano 08 marzec 2009 - 11:08

Też chętnie bym się zapoznał z tymi wspomnieniami. Zbieram takie rzeczy dotyczące sławnych ludzi z sokólszczyzny. Mam za to materiały o innym białoruskim działaczu kulturalnym i naukowym - Władysławie Czarżyńskim urodzonym w 1897 roku w Kamiennej Starej. Generał Nikodem Sulik też urodził się w tej wsi o 4 lata wcześniej, tak więc musieli się znać.


Możesz jakoś udostępnić te materiały? Ja mam na twardym dysku dokumentację z Uniwersytetu Karola w Pradze dotyczącą studiów doktoranckich Franciszka Hryszkiewicza z Suchowoli, który w czasie II wojny światowej był dyrektorem białoruskiego liceum w Wilnie. Dokumentacja zawiera dane osobowe, wpisy na kolejne semestry i pracę doktorską napisaną w języku czeskim. Hryszkiewicz popełnił samobójstwo, gdy był więziony przez NKWD w Mińsku. Gdy był prowadzony na kolejne przesłuchanie wyskoczył z korytarza przez okno.

Dużo podróżowałem służbowo do Pragi i wykorzystałem okazję, by poszukać dokumentacji. Próbowałem nawet znaleźć dom, w którym mieszkał na stancji (adres był podany w dokumentacji), ale nie ma obecnie takiego adresu. Zjeździlismy z taksówkarzem wte i wewte, ale ulica obecnie urywa się na znacznie niższym numerze.

#74 ~nie Rusin~

~nie Rusin~
  • Goście

Napisano 08 marzec 2009 - 18:54

... ta część miejscowej ludności, która wprawdzie mówi dialektami języka białoruskiego, ale która zachowała wyznanie rzymskokatolickie. Dziwiło to już wielu badaczy. Rosyjski uczony Paweł Bobrowskij, pisząc o tym w XIX w., nie wiedział, jak należy wytłumaczyć, że tu całe wsie mówiące po białorusku są katolickie.

Ziemie nad Sidrą, koło Sokółki i Krynek — ludność podgrodzieńska, a więc ruska, litewska i potomkowie Jaćwingów.

Jeśli to prawda to by znaczyło że tu większość ludzi to eks-białorusini !!

Ja na szczęście się do nich nie zaliczm moje nazwisko jest polskie zakończone na -owicz.

#75 ~Vajciech~

~Vajciech~
  • Goście

Napisano 08 marzec 2009 - 19:43

Jeśli to prawda to by znaczyło że tu większość ludzi to eks-białorusini !!

Ja na szczęście się do nich nie zaliczm moje nazwisko jest polskie zakończone na -owicz.


To nie rozstrzyga czy nazwisko jest polskie. Nazwiska zakończone na -owicz są bardzo popularne na Białorusi i Ukrainie. Nie znam formantuTwojego nazwiska, ale przykładowo nazwisko Anisimowicz jest zdecydowanie ruskie, gdyż ma formant Anisim - imię używane w kościele prawosławnym. Stąd na przykład również nazwisko Aniśko (Jan - Jaśko, Anisim - Aniśko), ukraińska forma Onyszko => Onyszkiewicz. Tak samo Bakunowicz - od imienia Bakun - białoruska i ukraińska forma imienia Awwakum. Wieramkowicz - od Wieramko - ruska forma zdrobniała od Jeremiasz, Jaremko. Borysewicz (tak - słynny Jan Borysewicz z Lipska nad Biebrzą i zespołu Lady Pank) - od imienia Borys. Sienkiewicz (np. wielki Polak Henryk Sienkiewicz, z rodziny o korzeniach tatarskich) = od Sieńko - forma imienia Siemion - Szymon. Kononowicz (tak - słynny Kononowicz, kandydat na prezydenta Białegostoku) - od prawosławnego imienia Konon. Rówież nazwiska kończące się na -ski -cki mogą mieć formant ruski, np. Kuźmicki - od imienia Kuźma - ruska forma imienia Kosma.

Polecam:

http://nadbuhom.free...l/art_0361.html

oraz publikacje pani Katarzyny Czubały.

Dlaczego na szczęście? Czy posiadanie ruskich przodków jest nieszczęściem? Co mają powiedzieć wielkie rody Czetwertyńskich, Sapiehów, itd? One są nieszczęśliwe?

Przypomina mi to opowieść mojego znajomego Rosjanina. W Rosji był jakiś przywódca skrajnie nacjonalistycznej i antysemickiej organizacji. Gdy dowiedział się, że ma pochodzenie żydowskie, popełnił samobójstwo.

#76 ~D. Tkaczuk~

~D. Tkaczuk~
  • Goście

Napisano 08 marzec 2009 - 20:41

Borysewicz (tak - słynny Jan Borysewicz z Lipska nad Biebrzą i zespołu Lady Pank) - od imienia Borys.


Sprawdziłem i okazało się, że Borysewicz urodził się we Wrocławiu, a w Lipsku Janusz Panasewicz. Nie wiedziałem o tym, ciekawiło mnie kiedyś skąd Panasewicz pochodzi, albo jego rodzice, bo że z Olecka to o niczym nie świadczy, jako że tam zamieszkała zbieranina z różnych stron.

#77 ~Vajciech~

~Vajciech~
  • Goście

Napisano 08 marzec 2009 - 21:30

Sprawdziłem i okazało się, że Borysewicz urodził się we Wrocławiu, a w Lipsku Janusz Panasewicz. Nie wiedziałem o tym, ciekawiło mnie kiedyś skąd Panasewicz pochodzi, albo jego rodzice, bo że z Olecka to o niczym nie świadczy, jako że tam zamieszkała zbieranina z różnych stron.


Rzeczywiście, masz rację. Pomieszałem ich. :) Przepraszam. Co do nazwiska Panasewicz, to pochodzi od imienia Panas czy też Apanas, białoruskiej formy imienia Afanasij (Atanazy). Tak więc Panasewicz to po polsku Atanazewicz.

#78 ~Otton~

~Otton~
  • Goście

Napisano 09 marzec 2009 - 17:42

W 1009 roku w Kronikach Kwedlinburskich ukazała się pierwsza wzmianka o Litwie. Św. Brunon z Kwerfurtu zginął 9 marca 1009 roku na granicy Litwy i Rusi. Historycy nie są zgodni co do lokalizacji miejsca śmierci. Jedna z hipotez wskazuje na dolinę Biebrzy na pograniczu dzisiejszego powiatu augustowskiego, monieckiego i sokólskiego.

Na dzisiejszej Litwie zaplanowano obchody państwowe a na Białorusi uczcić ma tę rocznicę opozycja. Warto abyśmy i my zapamiętali i tę datę i samego świętego. Nasze ziemie to właśnie część dawnej Litwy - przez kilkaset lat, aż do rozbiorów.

Zainteresowanym polecam więcej szczegółów.

http://torlin.wordpr...skup-meczennik/

http://www.kuria.lom...x.php?wiad=2026

To dziś jest ta rocznica.

#79 ~Vajciech~

~Vajciech~
  • Goście

Napisano 09 marzec 2009 - 17:53

To dziś jest ta rocznica.


Dzięki. To ważna data dla naszej historycznej tożsamości. :)

#80 ~tutejszy~

~tutejszy~
  • Goście

Napisano 10 marzec 2009 - 21:11

Dziwna rzecz - Otton dał kontrowersyjny tekst o białoruskim pochodzeniu ludności sokólszczyzny, a nikt z nim nie polemizuje ! A to dlaczego ? Czy metoda pokrywania milczeniem jest właściwa ? Raczej preferuję dyskusję...

Oto mój głos w dyskusji - link poniżej. To malutki fragment (jako przykłady) wielotomowego opracowania. Rzecz o bezcennej wartości dokumentacyjnej w dobie wypierania ojczystego języka białoruskiego mieszkańców sokólszczyzny przez język urzędowy czyli polski.
Na końcu jest hasło z którego można się dowiedzieć skąd na sokólszczyźnie wzięło się "wołoczonne" albo "wołoczebne" czy jakoś tak. (Niedawno był tu spór o tym)
Zachęcam do zapoznania się i proszę o skomentowanie i wyrażenie własnych przemyśleń. Milczenie oznacza zgodę ! :)

http://www.wrzuta.pl/pliki/td9JQqoEnG/



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych