Skocz do zawartości

Sonda: Którzy kierowcy są niebezpieczni? Młodzi czy doświadczeni. Podyskutuj na forum :: zobacz komentowany artykuł

Użytkownik nie jest zalogowany   garfield 

  • Dziennikarz
  • PipPipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 178
  • Rejestracja 29-lipiec 10

Napisano 30 lipiec 2010 - 20:02 #1

Cytat

Którzy kierowcy są niebezpieczni?


Niebezpieczni są Ci którzy jeżdżą bezmyślnie bez względu na wiek.
Młodzi są panami dróg i pozjadali wszystkie wiedzę i umiejętności ( co widać po wypadkach BMW) a starzy myślą że jak jeżdżą 40 lat to już im wszystko wolno na drodze.

Przede wszystkim brak kultury jazdy, bezmyślność i rozkojarzenie to są przyczyny zagrożeń na drodze.
0

~iXu~

  • Grupa Goście

Napisano 30 lipiec 2010 - 20:56 #2

nieuwazni kierowcy sa niebezpieczni
a najgorsi jezdzacy na pamiec lub niedzielni...
0

~Piotr~

  • Grupa Goście

Napisano 30 lipiec 2010 - 22:25 #3

Stary, czy młody kierowca to nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, czy ktoś siebie nazywa i uważa za dobrego lub ewentualnie świetnego kierowcę. Im większa pewność siebie, tym większe zniszczenia. Ja mam prawko od 1996r, przeturlałem się już chyba z 3000000km i wcale nie uważam siebie za dobrego kierowcę i powiem szczerze, że jeżeli kogoś osądzać to zacznijmy najpierw od siebie, a dopiero potem całą resztą, i tyle mojego zdania.
0

~Gość~

  • Grupa Goście

Napisano 31 lipiec 2010 - 00:52 #4

Trzeba być bardzo inteligentnym, mieć bardzo dobry refleks, przedewszystkim mózg na swoim miejscu i wrodzone predyspozycje. Każdy na fotepianie grać będzie, ale Chopinem nie będzie.
0

~junak~

  • Grupa Goście

Napisano 31 lipiec 2010 - 09:10 #5

Niebezpieczni są kierowcy pijacy,a także na motorach samobójczych Suzuki i inne japońskie kamikaze. :blink: :angry:
0

~trytyt~

  • Grupa Goście

Napisano 31 lipiec 2010 - 13:49 #6

Niebezpieczny jest młody i równie niebezpieczny moze być juz tzw. doświadczony...oraz niedzielny. Ci ostatin prawde mówiąc sa najgorsi, gdyż często nie mają zbyt wielkiego pojęcia o tym co dzieje isę na drodze, nie wiedzą o istnieniu lusterek w ich samochodach, nie potrafią jeździć płynnie.
Z młodymi porblem jest zupełnie innego rodzaju i nie chodzi tu o popisy i emocje a raczej o braki w szkoleniu na kierowce i brak możliwości zdobycia własciwej wiedzy teoretycznej i praktycznej. Mało który młody kierowca wie co to jest aquaplaning, niewielu potrafi właściwe wyprzedzac a juz promil zaledwie ma jakieś pojęcie co nalezy najbardziej obserwowac na drodze podczas jazdy...szybkiej lub normalnej.
Doświadczeni...czy można nazwac doświadczonym kierowcą kogoś kto posiada prawo jazdy od lat 15? Tak. Niezaleznie od tego czy jest "używane"? No i jusz robi się kontrowersyjnie prawda. Ale przyjmijmy że doświadczony to taki który ma już jakis czas prawo jazdy i jeździ przeciętnie 20-30tys. km/rok. Niestety z powodów tkaich jak powyżej wymienione rzy kierowcach młodych, może stanowić równie duże zagrożenie na drodze...a do tego dochodzi rutyna i przecenianie własnych możliwosci bo "od 10 lat jeżdżę i nie miałem wypadku". I to jest własnie niajgorsze. Wg. pewnego guru motoryzacyjnego znanego jako Jeremy Clarckson najlepsze rozwiązanie problemu to tkaie kiedy swierzo upieczony kierowca przezyje jak najszybciej jakiś makabryczny wypadek samochodowy. To gwarantuje w pewnym sensie zapisanie w odswiadomości pewnych istotnych informacji. M.in. tej ze samochód to nie jest urzadzenie, któremu można ufac bezgranicznie, ze prędkośc nie zabija tylko jej nagły brak, ze tak naprawde to ile potrafisz okazuje się w momentach najtrudniejszych a nie podczas zasuwania "200 po mieście" czy obwodówka lub jedną z niewielu autostrad.

Wniosek. Kazdy z nas jest równym zagrożeniem na drodze o ile wyłaczy wyobraźnię, zapomnie lub nie ma pojęcia o pewnych prawach (w tym fizyki) żądzacych na drodze i bedzie poruszał sie po dorgach w przekonaniu ze "nic złego mi sie stac nie może". Nie ma tak. NIe ty kogos to ktoś ciebie skasuje jesli jeden z was złamie pewne zasady.
Płynnośc, rozumienie praw działających na samochód, wiedza o sposobie działania pewnych mechanizmów w samochodzie oraz spora dawka wyobraxni czyni kierowce bezpiecznym niezaleznie od doświadczneia. Moge kazdemu w 5 minut udowodnic jak niewiele potrafi...bez wyjeżdzania na drogę.
0

~GITARA~

  • Grupa Goście

Napisano 31 lipiec 2010 - 14:05 #7

NIEBEZPIECZNI SĄ TACY CO DOPIERO ODEBRALI PRAWKO A JUZ JEZDZĄ I KOZACZĄ ŻE SĄ WSPANIAŁYMI KIEROWCAMI A PRZY BANALNYCH RZECZACH MAJA MOKRE RAJTUZY JAK NP RUSZENIE POD GÓRKE POTEM KONCZĄ SIĘ TAKIE RZECZY TRAGEDIA LUB STŁUCZKĄ
0



Szybka odpowiedź

  

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych