Szef spółki miejskiej oskarżony o korupcję. Władzom to nie przeszkadza :: zobacz komentowany artykuł
Napisano 08 lipiec 2010 - 23:06 #3
"– Nie wiedziałem, że przeciwko panu P. toczy się postępowanie. Otrzymałem jednak od niego zapewnienie, że jest już oczyszczony – zapewniał nas Anatol Ochryciuk, burmistrz Hajnówki."
Jak ładnie ten burmistrz kłamie. Nie wiedział, że toczy się postępowanie (czyli, że nawet nie podejrzewał P. o konflikt z prawem), a zaraz dodaje, że otrzymał zapewnienie o oczyszczeniu P. (to jakby jednak wiedział o postawieniu mu przez prokuratora zarzutów). No to w końcu wiedział czy nie wiedział o tym, że Józef P. ma sprawę karną?
Niezły kłamczuszek i lawirant z pana Ochryciuka!
Napisano 09 lipiec 2010 - 07:36 #4
Biedny ten burmistrz Hajnówki, skoro w całym mieście nie znalazł nikogo odpowiedniego na to stanowisko (a co się stało z poprzednim prezesem?) i dopiero Józef P. (mieszkający w Białowieży) okazał się tym jedynym właściwym. Myślę, że jeśli nawet zapadnie wyrok skazujący, to i tak burmistrz nie pozbędzie się Józefa P. Bo przecież trzeba pomagać... kolegom.
Napisano 11 lipiec 2010 - 11:35 #6
Użytkownik Gość dnia 9.07.2010, 23:20:36 napisał
No tak Olo i Tolo w akcji. Bij zabij bo my kochamy być górą. Już śmierdzi waszymi padłami. Podstawowy akt prawny RP- Konstytucja mówi, dopóty nie jest się skazanym prawomocnym wyrokiem, jest się nie winnym. Błotem łatwo obrzucić poczciwego człowieka, a wy beznadziejni dziennikarze zainteresujcie się najpierw tymi co wam przekazują taką kaszę i nie szukacie taniego poklasku. Zajmijcie się na przykład tymi panami j/w, a nie czekacie na gotowce. To jak już są zarzuty to nie można się bronić i co umierać. Wstydźcie się wy obrzydliwe hieny żądne krwi. Ale pamiętajcie, że to jaką bronią walczy od takiej się ginie i tego wam życzę.
Napisano 11 lipiec 2010 - 20:03 #7
Użytkownik lobo dnia 11.07.2010, 11:35:16 napisał
No tak Olo i Tolo w akcji. Bij zabij bo my kochamy być górą. Już śmierdzi waszymi padłami. Podstawowy akt prawny RP- Konstytucja mówi, dopóty nie jest się skazanym prawomocnym wyrokiem, jest się nie winnym. Błotem łatwo obrzucić poczciwego człowieka, a wy beznadziejni dziennikarze zainteresujcie się najpierw tymi co wam przekazują taką kaszę i nie szukacie taniego poklasku. Zajmijcie się na przykład tymi panami j/w, a nie czekacie na gotowce. To jak już są zarzuty to nie można się bronić i co umierać. Wstydźcie się wy obrzydliwe hieny żądne krwi. Ale pamiętajcie, że to jaką bronią walczy od takiej się ginie i tego wam życzę.
O, ho. ho! Aleś się koleś zagalopował! Nikt tu nikogo nie oskarża, to PROKURATOR SKIEROWAŁ AKT OSKARŻENIA DO SĄDU, bo przestępstwa, o jakie jest oskarżany Józef P. są ścigane z urzędu, a nie z powództwa cywilnego. A kogo ty oskarżasz? Twierdzisz, że Józe P. został niewinnie przez kogoś wmanewrowany? Jeśli tak, to DLACZEGO NIE ZGŁOSISZ TEGO W PROKURATURZE? UKRYWANIE PRZESTĘPSTWA (a "obrzucanie błotem poczciwego człowieka" - jak sam to ująłeś, to jest oszczerstwo, a co najmniej pomówienie, czyli - w świetle prawa polskiego - przestępstwo z paragrafu 212 K.K.) JEST TAKŻE PRZESTĘPSTWEM.
Przeczytaj jeszcze dokładnie to, co powiedział prof. Kopania:
"- Nie powinno się powoływać na stanowiska publiczne osób, na których ciążą jakiekolwiek zarzuty. Niezależnie od tego, czy zarzuty te się potwierdzą, czy są dopiero na etapie wyjaśniania. To dyskwalifikuje taką osobę, dopóki nie zostanie ona całkowicie oczyszczona z zarzutów. Pewne stanowiska, szczególnie publiczne, wymagają bowiem moralnej jednoznaczności."
I to jest sedno tego artykułu.
Napisano 11 lipiec 2010 - 22:25 #8
Napisano 13 lipiec 2010 - 17:49 #9
Józek P. - poczciwy człowiek?!!! Kto to napisał?! Aaa, domyślam się. Ktoś, kogo Józio jako dyrektor wykreował na... i teraz broni swego dobroczyńcę. Ale Józef P. wcale nie jest poczciwym człowiekiem! Ile osób zniszczył, poniżył, wyrzucił z pracy lub zmusił do odejścia! Tylko dlatego, że mu przeszkadzały w realizacji jego celów. Trzeba do tego artykułu jeszcze dodać, że na ławie oskarżonych wraz z Józefem P. siedzi także jego żona i kilka innych osób. Niech ten, który pisał o "poczciwym człowieku" przestanie kłamać i posądzać kogokolwiek o zamiar wrobienia Józefa P. w przestępstwo! Józef P. sam ściągnął sobie na głowę policję i prokuraturę. Gdyby jednak faktycznie był niewinny, to ze wszystkich sił dążyłby do jak najszybszego zakończenia procesu i oczyszczenia się z zarzutów. A sprawa ciągnie się już prawie 2 lata...
Zniszczył? Raczej może ile osób jego zniszczyło. Piszesz, że oskarżone są inne osoby, to dlaczego je kryjesz! Na pewno dlatego, że są tobie wygodne w kontynuacji krętactw. Przecież ci inni to nadal urzędująca główna księgowa Bożena Z., była dyrektorka Małgorzata K., którą powołano na stanowisko pomimo oskarżenia i trzy lata rozwalała park. Dlaczego o tym nie piszesz i nie robiłeś tego wcześniej, cytując interpretacje autorytetów prawa. I co łyso się zrobiło cwaniaczku. Przyjdzie na ciebie i twoją sitwę pora, już niedługo, bądź cierpliwy i wylizuj papieru. Zobaczymy wtedy jak szybko skończy się proces. Baj, baj!!!
Napisano 13 lipiec 2010 - 19:30 #10
[/quote]
Szanowny kolega się pomylił, bo ja to nie "on", ale "ona". Ale skoro przedmówca zaczął, to ja skończę. Poza Józefem P., jego żoną, główną księgową i byłą dyrektor BPN na ławie oskarżonych zasiada jeszcze nadleśniczy i syn Grażyny L.-P. (żony Józefa P.). To już komplet oskarżonych. A pan szanowny, to chyba przewodniczący, czyli tzw. przyjaciel domu, hę? Radzę pohamować swój język, żeby samemu nie zostać oskarżonym o pomówienie. I bez "cwaniaczków" proszę!
Napisano 16 lipiec 2010 - 09:56 #14
Cytat
Oj Panie Rocky Pan to będzie bronił pana Józefa P. rękoma i nogami ale każdy wie kim ten człowiek naprawdę jest i jak potrafi wraz ze swą małżonką zniszczyć ludzi podległych im w pracy. Dziwi mnie jeszcze tylko fakt że Pani G pracuje jeszcze w Parku a nie u boku małżonka.
Napisano 23 lipiec 2010 - 14:09 #17
Napisano 23 lipiec 2010 - 14:59 #18
Użytkownik gość dnia 23 lipiec 2010 - 14:09 napisał
A czy nadal jest kierownikiem?
Napisano 24 lipiec 2010 - 22:44 #20
Użytkownik gość dnia 24 lipiec 2010 - 18:45 napisał
Wyrok
z dnia 15 grudnia 2004 r.
Sąd Najwyższy
I PK 120/04
Ukaranie pracownika zajmującego stanowisko kierownicze za przestępstwo wywołujące szkodę w mieniu pracodawcy wyklucza orzeczenie przywrócenia do pracy, bez względu na wady niezwłocznego rozwiązania umowy o pracę na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.
Kodeks Karny Wykroczeń - cyt.:
Art. 180. W razie orzeczenia zakazu zajmowania określonego stanowiska lub wykonywania określonego zawodu, sąd przesyła odpis wyroku właściwemu organowi administracji rządowej lub samorządu terytorialnego oraz pracodawcy albo instytucji, w której skazany zajmuje objęte zakazem stanowisko lub wykonuje objęty zakazem zawód. Jeżeli skazany zajmuje stanowisko kierownicze lub inne odpowiedzialne stanowisko, sąd przesyła odpis wyroku również właściwej jednostce nadrzędnej.
Kodeks pracy - cyt.:
Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia
Art. 52. [Rozwiązanie z winy pracownika] § 1. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie:
2) popełnienia przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku, jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem,

Rejestracja
Szukaj
Użytkownicy
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź
Do góry
Raportuj
Odpowiedz