Bezmyślność właściciela psa, ale nie tylko. Ostatnio w parku w Białymstoku przy fontannach zwróciłem uwagę starszej pani, aby zabrała psa (wilczura) bez kagańca, gdyż moje dzieci się boja psów. Stwierdziła, że szukam zaczepki i w Białymstoku kaganiec nie obowiązuje. Zadzwoniłem do Straży Miejskiej. Dowiedziałem się, że jak najbardziej obowiazuje. Na pytanie dlaczego nie zabezpieczają imprez w parku miejskim odpowiedziała, że jak mam zyczenie to sobie mogę zadzwonić do nich i ktoś się zjawi. Mam to komentować? Zjawili by się, lecz myślę, że godzinę po wypadku tłumacząc że ustawiali fotoradar nie nie mogli wcześniej przyjechać.
Strona 1 z 1
Z 6-letniego Adasia lała się krew. Pies rzucił się na chłopca na plaży! :: zobacz komentowany artykuł
Strona 1 z 1

Rejestracja
Szukaj
Użytkownicy
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź
Do góry
Raportuj
Odpowiedz