Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Z domu wyrzuca ją... własny syn :: zobacz komentowany artykuł


89 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~Natalia~

~Natalia~
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2011 - 21:10

Oby Sąd był sprawiedliwy i stanąl za Starsza Kobietą!
A Ty Potworze SZANUJ SWOJĄ MATKĘ, To ona Cię wychowała! "PAN BÓG SPRAWIEDLIWY ALE NIE RYCHLIWY"!! ZAPAMIĘTAJ!!

#42 ~Punisher~

~Punisher~
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2011 - 21:22

poproszę o adres albo gdzie mogę znaleźć tego tępaka co własną matkę wyrzuca. Z takimi .ami trzeba króciutko...



I ja się dołączam !Ku...gdzie jesteś .u wybije ci zęby!

#43 ~!@#$%^~

~!@#$%^~
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2011 - 21:47

Słuchaj Synalku,Moze by sie tutaj wytłumaczył oco tak naprawdę chodzi, zemsta na matce ? czy tylko czysta chcęć posiadania majątku.

#44 ~sasiad~

~sasiad~
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2011 - 21:49

Znam tą rodzinę. Córka jak tylko może opiekuje się Swoją mamą. Jak tylko babcia czegoś potrzebuje to jej córka to zapewnia. Wozi do lekarza, przywozi lekarstwa, jedzenie, zapewnia wsparcie non stop. Jak tylko trzeba jest u Niej. Jest dosłownie na telefon.
Babcia tam się wychowała i tam chce spędzić swoje życie do końca. Córka niejednokrotnie namawiała babcię do zamieszkania z nią, ale babcię zawsze ciągnie na własne włości. Tak to jest, jak spędzi się całe swoje życie w jednym miejscu. Starych drzew się nie przesadza. I powinna mieć do tego pełne prawo.
Nie rozumiem osób, które tak postępują z własną matką. Syn ,który przez kilkanaście lat nie interesował się swoimi rodzicami, a mieszka niecałe 20km i dopiero w obliczu śmierci ojca pojawił się na chwilę, żeby o sobie przypomnieć.
Wykorzystał sytuację i dostał w spadku budynki gospodarcze z działką po ojcu. Ale co z tego, jak nimi się w ogóle nie interesował.
Z tego co wiem, to syn nie był poszkodowany przez swoją mamę. Jak były sadzone ziemniaki to miał ich pod dostatkiem, jak trzeba było mięsa to dostał pół świniaka. A kto przy tym też chodził ? Babcia. I nie wzięła ani grosza.

Jedyne usprawiedliwienie u syna widzę w tym, że został omotany wokół palca przez swoją żonę. Robi z nim to co chce. Podejrzewam, że gdyby nie ona, to syn nie byłby w stosunku do swojej matki taki zimny. Przecież to w końcu matka !!!
Ciekawe co powie swoim wnukom, jak spytają się jaka była ich prababcia i czy ją kochał, czy opiekował się nią tak jak nimi ich rodzice ??

#45 ~Miekka~

~Miekka~
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2011 - 22:02

Ja tez nie dochowam swojej matki!!! Miala nas kilkoro a majatek oddala jednemu!!!Nie zdala tez egzaminu w czasie mojej choroby (jako wdowa z malutkimi dziecmi) chorowalam na raka,nie pomogla mi przy dzieciach w czasie chemioterapii,operacji,nie wsparla mnie w tak trudnym czasie,bo ...musiala pomagac dla syna i synowej w gospodarce i nie miala czasu mi pomoc bo sianokosy,zniwa itd...Mam poczucie niesprawiedliwosci i zalu i nic tego nie zmieni.Moje dzieci zawsze moga na mnie liczyc,nigdy ich nie zawiode i nigdy zadnego z dzieci nie wyroznie.Ta pani mogla przekazac gospodarstwo na oboje dzieci i tez uzyskalaby rente....A teraz zal do syna... Prosze mi wierzyc nie kazda matka zasluguje na szacunek!!!! Samo urodzenie i nakarmienie dziecka by uroslo nie wystarczy....Na miano matki trzeba zasluzyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!

#46 ~ala~

~ala~
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2011 - 22:24

Ja nie bronię tego człowieka ale pamietaj, że matki są bardzo różne!!! Mając więcej niz jedno dziecko kochają tylko jedno i są absolutnie bezkrytyczne wobec niego. Natomiast to drugie przez całe zycie traktują jak przysłowiowe g...
Nie wiadomo jak jest w tym przypadku bo jak widzisz o córce nie ma ani słowa a ona dostała ziemię. Więc gdzie jest teraz?



#47 ~ala~

~ala~
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2011 - 22:38

A ja nie rozumiem Twojej aluzji , że matka mając więcej niż jedno dziecko kocha tylko jedno i jest absolutnie bezkrytyczna wobec niego ,mam troje i nie wyobrażam sobie żebym kochała jedno, to jakiś absurd każde z nich nosiłam pod sercem , każde wymagało opieki w czasie choroby , patrzyłam jak raczkują jak mają pierwsze ząbki .Dziś już są dorosłe i syn ma już swoje dzieci, każde jest inne ale każde z nich kocham tak samo i nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej.Inna sprawa to zachowanie syna tej Pani, skoro on ma swoje dzieci to myślę , że w przyszłości dzieci patrząc na tę całą historię odpłacą mu tym samym, bo historia wraca jak bumerang.

#48 ~Jurek~

~Jurek~
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2011 - 22:39

Szanowni sąsiedzi , ktoś pisze że zna tą panią , wystarczy wnieść wniosek do sądu o alimenty z tytułu trudności w utrzymaniu , a syn jako osoba najbliższa zobowiązany jest do ich płacenia , on już wyliczył jaką kwotę chce od matki miesięcznie , a matka może ją podwoić w związku z wprowadzeniem czynszu przez dotychczasowego właściciela mieszkania . Brak było podpowiedzi ,ze strony notariusza w chwili przepisania ,wystarczyło 1 zdanie , że właścicielem domu oraz kilku arów wokół domu ,syn stanie się po śmierci darczyńców [ ojca i matki ]. W przypadku ewentualnego dręczenia lub innych trudności ze strony obdarowanego i jego najbliższych darczyńcy mogą rozwiązać umowę darowania domu , w przypadku śmierci jednego z darczyńców rozwiązanie takie może w
ykonać osoba która pozostała przy życiu .

#49 ~elka~

~elka~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 04:58

Matką sie nie kupczy , wogole rodzicom należy się szacunek za to że są, że nie raz z w pocie czoła pracowali na kromke chleba .Niesłusznie dzieci mają żale do rodziców o podziały majątku że 1 dostał a reszta nie.Nie wymagajmy żeby rodzice utrzymywali dorosłe dzieci , zacznijmy żyć wg dekalogu , a nie w abstrakcji i po amerykańsku .
Przez snobizm mlodzi obdzierają się z człowieczeństwa zatracają wartości moralne , etyczne i tracą godnośc to wszystko co przekazali im rodzice .Dochowanie rodziców to obowiązeek dzieci a nie opieki społecznej .Zanim zaczniemy zalić się na rodziców trzeba spojrzeć sobie w twarz i pomysleć dlaczego tak się stało że rodzice zaufali 1 osobie .Zadziwiające jest w człowieku to, że dopóki inni nie wskażą mu jego wad, sam ich nie dostrzega.Istotne jest to, czy ty kochasz bliźnich, a nie to, czy oni ciebie.Biada temu, kto nie potrafi poświęcić się w imię obowiązku, do którego został powołany.Elka

#50 ~Obserwator~

~Obserwator~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 08:00

Co na to córka której hektary przepisano? Może ona powinna zaopiekować się mamusią?
Nie pochwalam zachowania syna ale jesli matka wcześniej go "olała" to jakaś zadra pozostała. Postarajcie się to zrozumieć.

#51 ~Oburzony~

~Oburzony~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 08:17

Wyrodny synu! Przypomnij sobie przykazanie "czcij ojca i matkę swoją"! Na kolana i pros Boga o przebaczenie!

#52 ~wielebny~

~wielebny~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 08:18

Przeczytaj opis 44 napisał "sąsiad". Córka opiekuje się matką.

#53 ~prawda~

~prawda~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 08:37

W tej historii nie można mieć żalu do babci, bo to jej własny mąż bez jej wiedzy przepisał to co im zostało na syna.
Babcia nic nie wiedziała, że jej mąż tak postąpił, wyszło dopiero po jego śmierci.
Babcia nic nie zrobiła swojemu synowi.
Babcia broni się w sądzie o kawałek tego co jej się należy, aby mogła spokojnie jeszcze pożyć.

#54 ~kiki~

~kiki~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 08:49

Róbta co chceta, to mata.

#55 ~wspanialomyslny~

~wspanialomyslny~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 09:45

Kiedyś synuś i córcia zapłacą po 100kroć za to co robią swojej własnej matce.w głowie się nie mieści co za diabelskie czasy nastały.

#56 ~radek~

~radek~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 10:18

ty czlowieku nie jestes synem bydlak a twoja zonka jesli kreci toba to jej pokaz gdzie jej miejsce a matke szanuj zastanow sie moze jeszcze nie jes za pozno

#57 ~Anna~

~Anna~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 12:07

Ojciec bez zgody matki nie mógł scedować gospodarstwa na syna. Przekazanie zaś gospodarstwa w zamian za emeryturę nie powoduje przekazania budynków mieszkalnych.

#58 ~Gośka~

~Gośka~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 12:58

Widocznie mąż tej Pani był jedynym właścicielem działki oraz budynków, skoro zapisał je w testamencie synowi. Myślę, że mógł to zrobić bez zgody małżonki, jeśli działka i budynki były nabyte przez niego przed jego ślubem i nie stanowiły wspólności majątkowej, a skoro tak zrobił, wynika z tego, że były.
Co do całego problemu tego artykułu, to myślę, że każdy medal ma dwie strony, a kij dwa końce. Fakt - dobro powraca, zło też - i to ze zdwojoną siłą. Nie wiadomo tylko, czy to drugie nie wraca właśnie teraz.
I jeszcze coś. Gratuluję znajomości Przykazań - szkoda, że tylko IV. A gdzie reszta? Nie sądźcie - a nie będziecie sądzeni. To z Biblii - na koniec.

#59 ~ewka~

~ewka~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 13:30

Mam pytanie- czy szanowny synuś ma dzieci? Jeśli tak ,to daje im fajny wzór do naśladowania.Mam nadzieję,że dzieciątka zapamiętają, jak się postępuje z własnymi rodzicami.

#60 ~Jolka~

~Jolka~
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 14:01

Ja też mam pytanie. A nie wiecie przypadkiem jak mamusia traktowała swoją matkę lub teściową? No bo przecież skądś musiało się to wziąć. I jak to napisała Elka : rodziców szanuje się za to że są. Chyba za to, że umieją nimi być.
Ja mam świetnych rodziców, podejrzewam,że ty Elu też. Ale znam takich, którym do miana rodziców daleko.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych